środa, 8 lipca 2015

balkonie

- Pozwoliłam dziewczynkom spać na balkonie. No bo lato, bo wspomnienia, bo przygoda, bo dzieciństwo... O 4.10 obudził mnie dziwny szmer. Półprzytomna wyszłam z łóżka i ujrzałam na balkonie: dwie siedzące na śpiworach dziewczynki, a pomiędzy nimi rozłożona jakaś gra planszowa.
- Hazard jest hazard... Nie wybiera miejsca ani godziny... A poza tym wszystko przez ten najdłuższy dzień w roku! Kto to widział, włączać słońce przed 9.30!

wtorek, 7 lipca 2015

obóz

- Jutro jadę na obóz koński.
- Sama tam będziesz?
- Mam nadzieję, że będzie tam oprócz mnie jakiś koń...

poniedziałek, 6 lipca 2015

ciszej

- O drugiej w nocy poszłam poprosić sąsiadów, żeby zachowywali się ciszej.
- Błąd! Powinnaś iść wkurzona i wściekła, zrobić karczemną awanturę, wydrzeć się na debili i postraszyć policją.
- To zrobię, gdy jeszcze kiedyś zrobią imprezę w mieszkaniu...
- A jeśli nigdy już nie zrobią, to stracisz szansę na eksplozję!

niedziela, 5 lipca 2015

różnią

- Czym się różnią cerkwie od kościołów katolickich?
- Przede wszystkim tym, że z cerkwi rozlegają się piękne śpiewy...

fryzjera

- Chyba pójdę do fryzjera i obetnę sobie włosy.
- To już nie zapuszczasz?
- Zapuszczam, ale... w sposób nieciągły.