- Pozwoliłam dziewczynkom spać na balkonie. No bo lato, bo wspomnienia, bo przygoda, bo dzieciństwo... O 4.10 obudził mnie dziwny szmer. Półprzytomna wyszłam z łóżka i ujrzałam na balkonie: dwie siedzące na śpiworach dziewczynki, a pomiędzy nimi rozłożona jakaś gra planszowa.- Hazard jest hazard... Nie wybiera miejsca ani godziny... A poza tym wszystko przez ten najdłuższy dzień w roku! Kto to widział, włączać słońce przed 9.30!



