środa, 22 lipca 2015

box

- Może wsadzimy do boxu na dach wszystkie śpiwory, namiot i materace?
- Box może pomieścić tylko 50 kg.
- To chyba ja muszę tam wejść, bo inaczej się nie pomieścimy...
- A ile ważysz?
- 51.
- Nasz box to chyba jedyne miejsce na świecie, do którego jesteś za gruba...

poniedziałek, 20 lipca 2015

szczelinę

- Wjechałam na parking przy sklepie na "B". Nacisnęłam przycisk od pobierzbileta, zaparkowałam, zabrałam wózek i szczęśliwie zrobiłam zakupy. Wyszłam, spakowałam, podjechałam do szlabanu ze szczeliną do wsuwania biletu i  koniec. Wsuwam bilet i d***a. Nie działa. Prób było wiele. Zza uchylonej szyby, z otwartymi drzwiami, na stojąco, z półobrotem, w półprzysiadzie, po odmówieniu modlitwy i zgodnie z feng shui. W końcu kolejka samochodów poruszyła sumienie ochroniarza z wnętrza sklepu. Podszedł do mnie cichaczem. Wziął bilet w swe ręce. Sprawdził datę i godzinę (ekspert po  szkoleniu!), wsunął bilet w szczelinę. Nic. Wsunął znowu. Nic. Obejrzał go z obu stron, zmiął w palcach. Nic. Wyprostował go w palcach, wsunął. Nic. W końcu, gdy kolejka wskazywała na nadchodzące powstanie ludowe lub nawet rewolucję proletariatu, powiedział: otworzę pani pilotem.
- To dlaczego nie otworzył od razu?!
- Bo nie byłby aż taki ważny. Dopiero ten tłum kolejkowiczów dał mu prawdziwą satysfakcję. On teraz jest bogiem. Ja nie mogę się natomiast pojawiać w pewnej dzielnicy...

zepsuł

- Kupiłam na kolację pyszny ser, domowej roboty!
- Nie mogę go znaleźć!
- Bo zapomniałam go zabrać z samochodu...
- To trzeba go szybko przynieść, żeby się nie zepsuł!
- Przecież ci mówiłam, że samochód odstawiłam do warsztatu... Ciągle wszystko zapominasz...

niedziela, 19 lipca 2015

biorytm

- Wiesz, co to jest biorytm?
- Coś słyszałam... Fizyczny, psychiczny i intelektualny cykl...
- Zaczynają się w dniu urodzenia i każdego dnia życia masz jakąś wartość tych trzech cykli od maksimum do minimum. Gdy spotykają się trzy minima, to jest to tzw. dzień krytyczny.
- Nie wierzę w to.
- Ja też. Sprawdziłam, czy to się zgadza. Dziadek umarł w swój dzień minimum emocjonalnego, natomiast M. umarł w swój dzień krytyczny... No i co teraz?
- Sprawdziłaś, kiedy jest mój najbliższy dzień krytyczny?
- W tym roku się nie zdarzy.
- A twój?
- W czwartek.
- W najbliższy czwartek?
- Yhy.
- Przecież wtedy akurat jedziemy na urlop!
- Yhy. A kilka dni po moim dniu krytycznym jest twoje minimum emocjonalne.
- Będę miała zły dzień na pogrzebie...?
- Nie będę więcej sprawdzać biorytmów.
- Teraz za późno. Czuję, że do czwartku będę miała okres krytyczny... Może wyjedziemy w piątek?