- Co ja miałam jeszcze kupić?
- O nie! Pytasz mnie, bo chcesz zrzucić na mnie odpowiedzialność! Nie słyszę, nie powiem, nie wiem, nie moja wina, że nie kupisz!
- Meta i start maratonu są w dwóch różnych miejscach... Zastanawiam się, czy zawodnicy parkują sobie na starcie, a potem podjeżdżają autobusem z mety, czy raczej parkują na mecie i przed biegiem jadą na start...
- A planujesz wziąć udział w następnym?
- Tak. Jako ekipa sprzątająca...
- Wydaje mi się, że teraz dzwony w kościele dzwonią wcześniej niż latem...
- Bo teraz jest dłużej ciemno, i jak dzwonią, to wydaje ci się, że to środek nocy...
- Moim zdaniem możesz iść do zakonu! Twoja wiedza religijna przewyższa średnią...
- Nie przewyższa średniej, tylko przewyższa twoją wiedzę. Czyli zaledwie odbijam się od dna...
- Co kupić na jutro na obiad?
- Obojętnie co, tylko nie to, co wczoraj.
- Ale dlaczego? Nie smakowało ci?
- Smakowało, ale siódmy dzień z rzędu nie mogę jeść zapiekanki! Siódmego dnia musi być zmiana!
- Ok. W końcu Bóg też siódmego dnia wprowadził jakąś innowację...