Rutynowa kontrola u chirurga i neurologa. I szok.
To, co uważałam za problemy po operacji, okazało się dość poważnym problemem. Pilne badania, instrukcja kiedy natychmiast jechać na SOR i konieczność wykluczenia krwawienia.
A ja jeszcze kilka dni temu wahałam się, czy nie wracać od września do pracy.
I kolejny raz okazało się, że nie doceniam objawów, które mam. Nawet tego nie skomentuję, bo musiałabym napisać o sobie, że jestem głupia i nie uczę się na własnych błędach.
A nawet gópia jestem.