Celinka wpasowała się w naszą rodzinkę.
Śpi w łóżku. Lubi długie spacery. Jest niemiłosiernym pieszczochem. I kocha jazdę samochodem.
Podczas pakowania przed wyjazdem była bardzo zdenerwowana. Położyłam jej posłanko przy drzwiach, żeby miała poczucie, że bez niej nie wyjedziemy. Ale i to było za mało. Spakowała się więc Celinka to torby IKEA i czekała pod drzwiami, aż skończymy.
Gdy zapięłyśmy ją w samochodzie do pasów i umościłyśmy jej posłanko na tylnym siedzeniu, położyła się i zasnęła. Teraz szaleje na piasku i szczeka na fale.
Do morza nie weszła.
Morze duże, odwaga mała.