niedziela, 3 sierpnia 2025

Opadła

Kalina uczy się siebie. Swojego życia. Reżyserii swojego filmu. I grania w nim głównej roli. 

Z pomocą psychoterapeutki Kalina dostrzega, jak bardzo dała się zmanipulować narcystycznej osobowości męża.

Opadła kurtyna i okazało się, że król jest nagi. Wyszły na jaw kłamstwa i nieuczciwości. Wieloletnie zdrady. Koszmarne historie, których nie da się zapomnieć. Przelały się wiadra łez. Łez Kaliny i jej córek. 

"Przecież przeprosiłem. Co jeszcze miałbym zrobić?"

Nic. 

Teraz czas na Kalinę. 

Stworzyła Kalina niebo i ziemię. Swoje własne. Czas na resztę. Bez męża. 


31 komentarzy:

  1. I slusznie! Przepraszam to za malo. I za pozno chyba.
    W kazdym razie wspieram, przytulam i ojojam. ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie sie wyrwalo tylko Oj!

    OdpowiedzUsuń
  3. ojej zupełnie nie wiem nawet co napisać. Sądziłam, że choroby i borelioza Cię tak przygięły a tu widzę jeszcze do tego doszło tzw. samo życie. Cóż jako żona męża numer dwa napiszę tylko znaną i cytowaną prawdę, że pierwszy mąż jest jak pierwszy naleśnik ... z reguły trzeba go wywalić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz mi to mowisz? Po 44 latach??? Przeciez nie zostawia dziada, kiedy jest stary i chory.

      Usuń
    2. ta prawda się objawia na różnych etapach ;) ja zdążyłam się dowiedzieć szybciej ale ponoć na dobre zmiany nigdy nie jest za późno ;)

      Usuń
    3. Nie no, nie wypada teraz, ile nam jeszcze zostalo, nie zdaze znalezc nowego, zreszta kto by chcial stara babe.

      Usuń
    4. wypada zawsze. Czasem lepiej być lepiej samemu niż byle jak z kimś ;) no i zdrowiej przede wszystkim ale to już wiadomo co kto uważa :)

      Usuń
    5. Pantero, nie trać nadziei ;) Każda potwora znajdzie swojego amatora. Z mojej ciotki wszyscy się śmieją, że brzydka, że gruba jak bela, że infantylna, a ona po samobójczej śmierci męża przeżywa drugą młodość, jeździ na dancingi i przebiera w absztyfikantach, jakby co najmniej była nową Cindy Crawford. Albo Monicą Bellucci. Tak że tak :)

      Usuń
    6. Latwo sie mowi, przeciez z domu nie wyrzuce, a w moim przypadku wyprowadzka z mama i zwierzetami raczej nie wchodzi w rachube.

      Usuń
  4. Ogromnie wspołczuję i jednocześnie gratuluję, bo wiem, że świat, który stworzysz będzie piękny, mądry i dobry. Po prostu wiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okazuje się, że z córkami i psem jesteśmy idealną rodziną.

      Usuń
  5. Co też Kalina pisze?! Jestem w szoku. I mam minę jak karp bożonarodzeniowy.
    Najważniejsze, że rozdział pod tytułem "Piekło" został już zamknięty. Wygodnie urządzaj się w tym Twoim niebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urządzam. W przenośnym i dosłownym znaczeniu. Zmieniam mieszkanie na nasze, córkowe i moje.

      Usuń
  6. Tez jestem zdziwiona, nie tylko sytuacja, ale mimo wszystko Twoją siłą...
    Walcz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo trudne. Wylało się ze mnie morze. A teraz odbudowuję je po kropelce.

      Usuń
  7. Kalino 😍😍😘😘😘
    Wszystko sie ułoży. Powoli..
    Masz cudowne córki. Przyjaciół. A o tym Panu zapomnij.

    OdpowiedzUsuń
  8. Stworzyła Kalina niebo i ziemię. I zobaczyła, że było dobre.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak myślałam, gdy pisałam posta. Że te teraz będzie dobro.

      Usuń
    2. Będzie. I trzymam za Cię kciuki.

      Usuń
  9. Buziaku przepiękny! Należy Ci się wspaniałe życie, więc bierz i żyj! Przytulam!

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":