Kalina uczy się siebie. Swojego życia. Reżyserii swojego filmu. I grania w nim głównej roli.
Z pomocą psychoterapeutki Kalina dostrzega, jak bardzo dała się zmanipulować narcystycznej osobowości męża.
Opadła kurtyna i okazało się, że król jest nagi. Wyszły na jaw kłamstwa i nieuczciwości. Wieloletnie zdrady. Koszmarne historie, których nie da się zapomnieć. Przelały się wiadra łez. Łez Kaliny i jej córek.
"Przecież przeprosiłem. Co jeszcze miałbym zrobić?"
Nic.
Teraz czas na Kalinę.
Stworzyła Kalina niebo i ziemię. Swoje własne. Czas na resztę. Bez męża.
I slusznie! Przepraszam to za malo. I za pozno chyba.
OdpowiedzUsuńW kazdym razie wspieram, przytulam i ojojam. ♥
Odwzajemnism przytulasy.
UsuńMnie sie wyrwalo tylko Oj!
OdpowiedzUsuń❤️
Usuńojej zupełnie nie wiem nawet co napisać. Sądziłam, że choroby i borelioza Cię tak przygięły a tu widzę jeszcze do tego doszło tzw. samo życie. Cóż jako żona męża numer dwa napiszę tylko znaną i cytowaną prawdę, że pierwszy mąż jest jak pierwszy naleśnik ... z reguły trzeba go wywalić.
OdpowiedzUsuńTeraz mi to mowisz? Po 44 latach??? Przeciez nie zostawia dziada, kiedy jest stary i chory.
Usuńta prawda się objawia na różnych etapach ;) ja zdążyłam się dowiedzieć szybciej ale ponoć na dobre zmiany nigdy nie jest za późno ;)
UsuńNie no, nie wypada teraz, ile nam jeszcze zostalo, nie zdaze znalezc nowego, zreszta kto by chcial stara babe.
Usuńwypada zawsze. Czasem lepiej być lepiej samemu niż byle jak z kimś ;) no i zdrowiej przede wszystkim ale to już wiadomo co kto uważa :)
UsuńPantero, nie trać nadziei ;) Każda potwora znajdzie swojego amatora. Z mojej ciotki wszyscy się śmieją, że brzydka, że gruba jak bela, że infantylna, a ona po samobójczej śmierci męża przeżywa drugą młodość, jeździ na dancingi i przebiera w absztyfikantach, jakby co najmniej była nową Cindy Crawford. Albo Monicą Bellucci. Tak że tak :)
UsuńLatwo sie mowi, przeciez z domu nie wyrzuce, a w moim przypadku wyprowadzka z mama i zwierzetami raczej nie wchodzi w rachube.
UsuńOgromnie wspołczuję i jednocześnie gratuluję, bo wiem, że świat, który stworzysz będzie piękny, mądry i dobry. Po prostu wiem
OdpowiedzUsuńOkazuje się, że z córkami i psem jesteśmy idealną rodziną.
UsuńKalino! ❤️
OdpowiedzUsuń❤️
UsuńCo też Kalina pisze?! Jestem w szoku. I mam minę jak karp bożonarodzeniowy.
OdpowiedzUsuńNajważniejsze, że rozdział pod tytułem "Piekło" został już zamknięty. Wygodnie urządzaj się w tym Twoim niebie.
Urządzam. W przenośnym i dosłownym znaczeniu. Zmieniam mieszkanie na nasze, córkowe i moje.
UsuńPrawidłowo! :)
UsuńTez jestem zdziwiona, nie tylko sytuacja, ale mimo wszystko Twoją siłą...
OdpowiedzUsuńWalcz!
To bardzo trudne. Wylało się ze mnie morze. A teraz odbudowuję je po kropelce.
UsuńKalino 😍😍😘😘😘
OdpowiedzUsuńWszystko sie ułoży. Powoli..
Masz cudowne córki. Przyjaciół. A o tym Panu zapomnij.
❤️
UsuńStworzyła Kalina niebo i ziemię. I zobaczyła, że było dobre.
OdpowiedzUsuńTak myślałam, gdy pisałam posta. Że te teraz będzie dobro.
UsuńBędzie. I trzymam za Cię kciuki.
UsuńBrak mi słów
OdpowiedzUsuń❤️
Usuń❤️
OdpowiedzUsuń❤️
UsuńBuziaku przepiękny! Należy Ci się wspaniałe życie, więc bierz i żyj! Przytulam!
OdpowiedzUsuńDzięki, Małgosiu!
Usuń