sobota, 3 września 2016

włączyłam

wikipedia
- Co oglądasz?- Nie wiem. Włączyłam telewizor, żeby coś trzymało moje gałki oczne w jednym miejscu, nie pozwalało im biegać po pokoju i widzieć tych wszystkich rzeczy, które powinnam zrobić...
- Taniej i zdrowiej byłoby hodować w terrarium ślimaka. Też przykuwa wzrok w jednym miejscu, a jeszcze możesz się z nim zaprzyjaźnić...

piątek, 2 września 2016

biegaczom

aplauz-hostel.cz
- W tym roku wakacyjne zwiedzanie zawiodło nas do miejscowości Maraton, oddalonej o pewną, znaną wszystkim biegaczom, odległość od Aten. Postanowiliśmy zwiedzić Muzeum Biegu Maratońskiego. Weszliśmy przez bramę, a tam - szok. Kilkunastu młodych ludzi, śpiących snem sprawiedliwego na kamiennych ławkach, kostce brukowej, trawnikach i cokołach pomnika. Jak martwi. "I padł wołając 'Zwycięstwo!' Już nie żył", jeśli dobrze pamiętam z literatury.
- Może oni przebiegli ten dystans i padli na mecie?
- Ale to był właśnie start!
- Czyli dobiegli, dowiedzieli się, że biegli w złą stronę i tam ich szlag trafił.
- Potem spotkaliśmy ich w autobusie jadącym do Aten. Czyli nie zdecydowali się jednak biec we właściwą stronę...
- Cieniasy. Jak coś robić, to już porządnie, a nie po łebkach...

czwartek, 1 września 2016

rozciągną

humorek.com.pl
- Kupiłam za wąskie dżinsy, bo podobno się rozciągną.
- No i co? Rozciągnęły się?
- Na razie drugi dzień noszę je po domu i czuję się, jak w spodniach o konsystencji bandaży Tutenhamona skrzyżowanych ze zbroją Zbyszka z Bogdańca.
- A jesteś w stanie zrobić w nich przysiad?
- Tak, ale tylko w dół. Jak już ukucnę, to nie mogę napiąć żadnych mięśni, żeby się wyprostować.
- Czyli to są dżinsy, zwiększające grawitację?

środa, 31 sierpnia 2016

chamstwo

turystyka.pl
- Dzisiaj miałyśmy iść rano na szkolne zakupy. Jutro zaczyna się rok szkolny i czas dać zarobić okolicznym sklepom z zeszytami, piórnikami i gumkami do mazania. Postanowiłyśmy wyjść z domu o 8.30. Nastawiłam sobie budzik na 7.45, żeby przygotować śniadanie. Budzik bezdusznie zadzwonił. O godzinie 7.45. Czyli w środku nocy. Poradziłam mu, żeby dał sobie spokój i włączyłam drzemkę. Po pięciu minutach nachalnie zadzwonił drugi raz. Wtedy już ostrym ruchem ręki wcisnęłam przycisk "wyłącz" i przewróciłam się na drugi bok. Na chamstwo nie da się zareagować inaczej. Wstałam około 9.00. No, może "wstałam" to mocne słowo. Przyjęłam z pokorą fakt, że nadal leżę z zamkniętymi oczami, ale już z grubsza orientuję się, kim jestem. Przypomniałam sobie, że młodszą córkę w nocy bolał brzuch i organizowałam około godziny 3.17 akcję parzenia mięty. Sprawdziłam godzinę. Nie była to 7.45... I tak plan nie wypalił. Nie mogłam z oczywistych przyczyn wyrzucać z łóżka biednego dziecka, które w nocy obudziło się i musiało napić się mięty! Przewróciłam się na drugi bok i do sklepu wyszłyśmy około 10.15.
- Jutro jest rozpoczęcie roku szkolnego. Będziecie musiały się zmobilizować i...
- Nie strasz! I nie używaj takich brzydkich słów!

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

ubierzesz

gwiazdunie.pl
- Już wiesz w co się ubierzesz na tę imprezę?
- Nie.
- Chyba powinnaś zacząć o tym myśleć.
- Tak, wiem. Mam to na liście rzeczy, którymi muszę się zacząć martwić. Skreślam kolejno. Na strój imprezowy przyjdzie czas gdzieś na godzinę przed imprezą...

niedziela, 28 sierpnia 2016

kanapie

- Obecna kotka mojej mamy miała w swoim życiu epizod bezdomności. Okres ten został zakończony przeprowadzką do domu mojej mamy, co zarówno kotka, jak i mama dobrze zniosły. Teraz ich życie wygląda tak: rano wstają dość niechętnie i jedzą śniadanie. Potem się kładą na kanapie, żeby przetrzymać upały. Potem leżą tak cały dzień. Jedna czyta i śpi, druga tylko śpi. Zmęczone wieczorem kładą się do łóżka.
- No wiesz, trzeba to zrozumieć. Ona jest starsza i taka pogoda naprawdę może ją męczyć. Poza tym potrzebuje towarzystwa i zrozumienia. No i ma z kim porozmawiać.
- Czekaj, czekaj. Mówisz teraz o mamie, czy o kotce?