Ostatnie dni sponsorowały okulary do czytania i wygodna sofa.
Kalina przeczytała 3 książki:
- Wieloryb i koniec świata - polecam. Zwłaszcza dlatego, że była napisana przed 2015 rokiem. Aż trudno w to uwierzyć.
- Lekcje z pingwinem - polecam. Przyjemna, lekka, oparta na faktach. Na chwilę, w których nie ma miejsca na dramaty życiowe. Gdy tabliczka czekolady to za mało.
- Pan Doubler zaczyna od nowa - polecam. Na kiepski nastrój, smutek, rów Mariański i inne takie sprawy. Lekka, nieco naiwna, łagodna. Trochę podobna do "Mężczyznymieniem Ove", którą też polecam.
Kalina mieszka w małym bloku. Okna mieszkania Kaliny wychodzą na południe i na północ.
Jest to cudowne, bo mieszkanie jest bardzo jasne z tej strony, która powinna być jasna (pokoje dziewczyn i salon), a chłodniejsze i ciemniejsze są kuchnia i sypialnia. Ach, jak cudownie..
Tylko że nie widzi Kalina z okien zachodów słońca latem i to jest bardzo irytujące....