środa, 8 czerwca 2016

skłonności

- To nie są zmarszczki, tylko twoja skóra ma skłonności do...
- Nie kończ! Zdecydowanie wolę mieć skłonności niż zmarszczki! Obojętnie jakie mają być!
- Wolisz każde skłonności niż zmarszczki?
- Niż te na twarzy - tak!

wtorek, 7 czerwca 2016

kawał

- Co jest dzisiaj na obiad?
- Makaron z sosem pomidorowym.
- A miał być łosoś...
- I był, ale się skończył przed obiadem.
- Zjadłaś sama cały wielki kawał łososia?!
- Od razu: cały wielki... Zwyczajny był. Porcja dla trzech osób. Nic nadzwyczajnego.

poniedziałek, 6 czerwca 2016

też

muzulmanka-w-Europie.blogspot.com
- Nie przysuwaj do mnie tych orzeszków! Wiesz, że nie mogę ich jeść!
- To nie jedz!
- Nie jeść też nie mogę!

niedziela, 5 czerwca 2016

kolejnością

          Wjechałam do warsztatu samochodem, ustawiłam go na specjalnych prowadnicach, zaciągnęłam hamulec, wrzuciłam na luz i wyszłam. Umówiłam się z panami, że wrócę za kilka godzin. Po bardzo kilku godzinach wróciłam z torbami pełnymi zakupów. Zobaczyłam przed wejściem do warsztatu kilku wyraźnie zdenerwowanych panów oraz pracowników warsztatu, siedzących na zużytych oponach. Myślałam, że solidaryzują się z pielęgniarkami z CZD i zorganizowali strajk. Z bananowym uśmiechem podeszłam bliżej i spytałam, czy mogę odebrać samochód. Kolejno zabili mnie wzrokiem. Wszyscy. Okazało się, że powinnam zostawić kluczyki od samochodu, żeby mogli zjechać z prowadnic i zmieniać opony kolejnym klientom.
- Ale ja nie mam kluczyków - powiedziałam zaskoczona.
- Jak to?
- Ten samochód uruchamia się przecież przyciskiem.
Panowie zamienili się w jednej sekundzie w stado żon Lota. Zapanowała cisza. Dość złowroga.
- Ale żeby włączyć silnik, musi pani mieć specjalnego pilota przy sobie, prawda? - spytał
jeden przytomniejszy, ten w najbrudniejszych ogrodniczkach.
- A, tak - ucieszyłam się, że wiem, o co chodzi. - Pilota istotnie muszę przy sobie mieć. Ale panowie mówiliście o kluczykach.
          Odjechałam bez słowa. Myślę, że zimowe opony będą mi zakładali poza kolejnością.