środa, 20 maja 2020

końcu

Mama Kaliny nie rozpoznała dziś kluczy od swojego mieszkania. Trzymała je w dłoniach i pytała, co to jest.
Kalina ma do wyboru dwa rozwiązania: zabiera mamę do siebie lub wprowadza się do mamy. O ile pierwsze rozwiązanie jest katastrofalne, o tyle drugie jest katastrofalne.
W ten oto sposób Kalina musi podjąć decyzję o końcu siebie. A jest on bliski.


wtorek, 19 maja 2020

kucharskich

Kalina ma zwyczaj notowania w książkach kucharskich, czy danie smakuje, czy nie.
Ostatnio rodzina Kaliny kosztowała zielone curry z Jadłonomii.
- Smakuje wam? - spytała Kalina z pełną paszczą. - Co wpisać obok przepisu?
- Bardzo smaczne - powiedział mąż, przełykając.
- Wpisz: gotować, gdy córki nie ma w domu - powiedziała córka, zostawiając pół obiadu. Nie lubi pikantnych potraw.

Kalina czasem przypomina sobie, że jest dumna ze swoich córek i to był ten moment.

poniedziałek, 18 maja 2020

zbiera

- Cześć mamo, tu Kalina. Miałaś rano rację. Mówiłaś, że będzie dziś padać deszcz i rzeczywiście, zbierają się czarne chmury.
- Ja tych chmur, Kalinko nie widzę.
- Wyjdź na balkon i spójrz w lewo. Widzisz?
- Och, Kalinko, jakie u mnie są czarne chmury! Ty wiesz, że chyba zbiera się na deszcz?!

Jednak nie było deszczu. Może to i lepiej? Mama byłaby bardzo zaskoczona.

niedziela, 17 maja 2020

wstydziłaby

Gdyby ktoś napisał piosenkę o tym, że Kalina zrobiła coś bardzo złego, Kalina wstydziłaby się zakazywania umieszczenia tej piosenki na liście przebojów. Zwłaszcza, gdyby naprawdę Kalina zrobiła coś złego...
I to nie jest ważne, czy byłaby to decyzja Kaliny (usunąć piosenkę o mnie!), czy byłaby to decyzja kogoś z przyjaciół Kaliny (Kalino, nie chcę, żebyś się martwiła tą piosenką, więc ją usunę), czy też ktoś próbowałby usunąć ją, zanim Kalina by się o tym dowiedziała (Kalinko, ktoś napisał o tobie niemiłą piosenkę, ale nic się nie martw. Sprawa jest już załatwiona).

I tylko Kalina jeszcze doda, że zupełnie nie rozumie, dlaczego zmarłych czci się na cmentarzach. Przecież oni tam się dostali po śmierci!? Powinno się ich czcić w domu, gdzie żyli!

I tyle o wstydzie.

lekcje

Szkoła ma zapewnić opiekę dzieciom z klas 1-3 w godzinach pracy rodziców, ale jednocześnie dziecko musi uczestniczyć w nauczaniu. Oznacza to, że wszystkie dzieci z klas 1-3 będą miały lekcje online po 17-ej, gdy już wrócą do domu. 
W przeciwnym razie albo w lekcjach będą brały udział tylko dzieci przebywające w szkole, albo tylko te, które nie zostały posłane do szkoły. Nie da się jednocześnie prowadzić lekcji online przez komputer i lekcji w sali szkolnej.
A co ciekawego w samej szkole? 
Dzieci nie mogą się zbliżać do siebie na dystans mniejszy niż 2 metry. Nie wolno im poruszać się swobodnie po sali. Nie wolno im brać do rąk żadnych przedmiotów, które były dotykane przez inne dzieci lub przez nauczyciela. Dziecko nie może zbliżyć się do nauczyciela na dystans mniejszy niż 2 metry. 

Już samo powyższe świadczy o tym, że albo minister edukacji nigdy w życiu nie był w szkole, albo jest kompletnym idiotą. 
Nie, no w szkole to chyba jednak był...