- Pacjenci na oddziale transplantologii są odcięci od świata. Wszystkie przedmioty, zanim do nich trafią, co poddawane sterylizacji. Nie można ich odwiedzać. Siedzą w jednoosobowych pokojach, z częściowo przeszklonymi drzwiami. Ich życie toczy się wokół codziennej szpitalnej rutyny. Nawet nie mogą zaprzyjaźnić się z personelem, bo lekarze i pielęgniarki wchodzą do ich pokoi w maskach. - A ze sobą mogą się kontaktować?
- Też nie. Całkowita izolacja.
- Jak więzienie o zaostrzonym rygorze...
- Z tą różnicą, że wyrok jest owiany ścisłą tajemnicą.







