- O drugiej w nocy poszłam poprosić sąsiadów, żeby zachowywali się ciszej.- Błąd! Powinnaś iść wkurzona i wściekła, zrobić karczemną awanturę, wydrzeć się na debili i postraszyć policją.
- To zrobię, gdy jeszcze kiedyś zrobią imprezę w mieszkaniu...
- A jeśli nigdy już nie zrobią, to stracisz szansę na eksplozję!
Zrobią, zrobią. Moje kondolencje.
OdpowiedzUsuńNiestety doświadczenie uczy, że imprezowanie jest chorobą przewlekłą... :-(
Usuń