- Fascynuje mnie masowa fascynacja fascynującym serialem "House of cards". Postanowiłam zbadać przyczynę i skutek. Obejrzałam pierwszy odcinek.
- I co?
- I nic. Mniej więcej po kwadransie zorientowałam się, że już nie siedzę przed telewizorem, tylko robię sobie kawę. Dzielnie wróciłam przed ekran. Po kolejnych dziesięciu minutach okazało się, że wyjmuję pranie z pralki. Nie poddałam się. Wróciłam przed ekran. Po następnych pięciu minutach drukowałam artykuły do pracy. Mimo to postanowiłam walczyć do końca. Wróciłam przed telewizor. Obejrzałam resztę, czytając artykuł o gatunku rzadkiego ptaka, występującego w Polsce. Pod koniec zaczęłam zerkać na telewizor.
- Bez szans?
- W tym półroczu - bez szans. Może w następnym...
Nie oglądałem, to nie wiem. Spróbuj z Breaking Bad. Mnie zassał skutecznie. Rewelacja.
OdpowiedzUsuń2 pytania:
Usuń1. o czym?
2. gdzie?
Jest to kryminał psychologiczny. Facet dowiaduje się, że ma raka i umrze. Postanawia zabezpieczyć finansowo rodzinę produkując metamfetaminę. Nie zależy mu na niczym poza rodziną, bo przecież dni jego są policzone. Jego działalność się rozwija, wikła się w coraz bardziej brutalne i dramatyczne układy. Pieniądze coraz większe, niebezpieczeństwo również rośnie, ale on jest piekielnie inteligentny, bo to... nauczyciel :) Napięcie bywa takie, że Hitchcock wysiada. I te uwikłania - on dobry mąż, żona o niczym nie wie, szwagier agent FBI nie wie, że ten, kogo ściga, to mąż jego siostry. Szereg innych postaci. No i cały czas ta psychologia, ludzkie charaktery, zachowania. Słowa nic tu nie mówią, trzeba zobaczyć.
OdpowiedzUsuńNajłatwiej wpisać w Google frazę „Breaking Bad sezon 1 odcinek 1” i wybrać ten link, który prowadzi do strony www.cda.pl.
Potem zmieniać tylko w Google numery odcinków i sezonów
Spróbuję pójść tą drogą ;-)
Usuńeeee... no wlasnie ja chcialam napisac, ze tak samo mialam z Breaking Bad, jak Kalina z Haus of Cards...
OdpowiedzUsuńAle to moze jednak nie napisze ;)
Ten komentarz został usunięty przez autora.
UsuńCoś mi się pokiełbasiło z komentarzem. Może to palec Boży. Tylko nie wiem, czy wskazuje na Breaking Bad, czy gdzie indziej ;-)
UsuńOglądanie na kompie wyeliminuje Ci jeden element oboczny - drukowanie artykułu. Ale czajnik i pralka będą w Twoim zasięgu. No chyba, że zdarzyć się może i tak, iż będziesz musiała przepiąć pralkę i czajnik bliżej kompa ;-P
UsuńNie wiem, nie znam się, nie oglądam, nie pomogę... ;-)
Dlatego wchodzą w grę tylko seriale Co jakiś czas pojawią się napisy. Wtedy ja - hyc! - do pralni! ;-)
UsuńDiable,
Usuńnajwyraźniej nie zaskoczyłaś, że tak powiem. Może to jest film dla mężczyzn?
Kalino,
ale w serialach obcojęzycznych w Internecie napisy lecą na okrągło :(
Czy mógłbyś wyjaśnić? Bezustanne napisy, jak w przepisie na tort malinowy?
Usuń