- Mamo, spotkałam Kasię. Prosiła, żeby cię pozdrowić.
- Jaką Kasię?
- Tę, która mieszkała obok ciebie. Miała małego hałaśliwego jamnika, a jej tata zawsze parkował samochód pod naszym oknem...
- Nie pamiętam.
- … miała też małą siostrę, która kiedyś się zgubiła na ulicy i wszyscy jej szukaliśmy...
- Szukaliśmy?
- … a jej mama pożyczyła nam na jakąś imprezę krzesła.
- Nie pamiętam.
- Nie lubiłam jej. Właściwie to ci zazdroszczę, że jej nie pamiętasz.
- A ja ją lubiłam?
- Też nie.
- To bardzo miłe, że mnie pozdrawia, ale cieszę się, że jej nie pamiętam.
o ! czyli są i plusy sytuacji :D
OdpowiedzUsuńSą plusy dodatnie i plusy ujemne 😉
UsuńCzasem nie warto pamiętać.
OdpowiedzUsuńTak...
Usuńczasami zazdroszczę tej twojej mamie. wolałabym nie pamiętać ...
OdpowiedzUsuńPamięć to balast.
Usuńpamięć to podstawa rozwoju przez pokolenia ale to już chyba czas zaprzeszły...
Usuńznakomity dialog. mama z logiką kłopotów nie ma na pewno.
OdpowiedzUsuńNadal jest bardzo inteligentna. Tylko nie pamięta. To ciekawe połączenie.
UsuńGdzies po drodze dokonala sie selekcja pamieci a inteligencja jest jaka byla. A moze jeszcze inaczej, moze inteligentni wiedza czego nie nalezy pamietac? tyle, ze przy tej drgiej wersji to ja jestem bardzo nieinteligentna:)))
UsuńMoże inteligencja sama usuwa z pamięci to, co lepiej zapomnieć. A że nam się wydaje, że akurat to jest nam potrzebne - no cóż... Możemy się mylić 😉
UsuńDobrze i tak :*
OdpowiedzUsuń