piątek, 17 czerwca 2016

wyjątkiem

- I powinna nosić aparat cały czas, z wyjątkiem jedzenia.
- A do szkoły ma nosić?
- Tak.
- A w nocy?
- A czy w nocy je?
- Nie je.
- To ma nosić.
- A jak idzie na podwórko?
- A czy ona tam je?
- No nie.
- To ma nosić.
- A jak...
- Tak. Wtedy też.
- Podczas mycia zębów też???

7 komentarzy:

  1. taki aparat to skaranie boskie jest. Wiem bo nosiłam ale tylko ten zakładany na noc. Aktualne te montowane na kilka/kilkanaście miesięcy to jest jakaś masakra. Najgorsze jest całowanie się z osobą z tym aparatem buahahaha akurat to znam i nie polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja przyjaciółka z aparatem na zębach poznała faceta swojego życia (też miał aparat). Dzień, gdy oboje byli już bez aparatu, uznali za święto narodowe ;-)

      Usuń
    2. o tak !!! rozumiem ich w 100% :)

      Usuń
  2. Od czasu jak smartfony wyparły aparaty fotograficzne Polacy lubują się w aparatach na zęby. Aż dziwne, że kiedyś udawało im się bez tego żyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aparaty na zębach zaczęły się intensywnie pojawiać w latach 90. Smartfony w tamtych czasach były na skręconym kablu ;-)

      Usuń
  3. nosiłam aparat na noc i to w dzieciństwie, ale nie wiem, czy o ten sam aparat chodzi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdopodobnie tak. Tylko teraz ich rozmiar i komfort noszenia są znacznie, znacznie... Wiadomo ;-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":