wtorek, 3 stycznia 2017

sms-a

Słyszę dźwięk sms-a.
Od młodszej córki.

Czytam:

"Nie ma huru"

Czy ktoś kiedyś mówił, że doskonałość nie istnieje?
Platoński ideał córki to niedościgły wzorzec?
Ja mam w domu!!

23 komentarze:

  1. jak młodsza będzie miała 20 lat to ten sms mógłby zmartwić ale ponieważ nie ma tylu to nie ma co bić piany :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale mnie nie martwi.
      Ona jest ustosunkowana przyjacielsko do ortografii. Akceptuje ją, acz nienachalnie ;-)

      Usuń
  2. A ja mysle, ze chciala napisac "Nie ma huro" :)
    Skrzynka listowa - marzenie! Tez taka chce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jakieś domkowe skrzywienie. Uwielbiam wszelkie domki.
      Może w poprzednim wcieleniu byłam ślimakiem... ;-)

      Usuń
    2. Powinno być zatem huró.
      Ale to już nie wygląda tak "po japońsku" ;-)

      Usuń
  3. Jesteś rasową matką - czepiasz się :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tę drugą? Bo młodsza jeszcze nie przyszła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałam niedawno, że inteligencję i sposób łysienia dziedziczy się po matce.
      Także no... Obie córki bardzo inteligentne ;-)

      Usuń
    2. Łysienie też?! No, cóż. Moich synów czeka okrutny los ;)

      Usuń
  5. Naprawde sie czepiasz, wazne, ze zakumalas o co chodzi, co niewatpliwie swiadczy o Twojej inteligencji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lata praktyki.
      Chociaż nie ukrywam, że w pierwszej chwili myślałam, że chodzi o brak huku ;-)

      Usuń
  6. Hodzi na hur, czyli mózycznie tesz ózdolniona. Chóra!!!
    Jak się powie, to i tak nie słychać błędów.😊

    OdpowiedzUsuń
  7. w pierwszej chwili doczytałam humoru )))) się nie czepiam, sama robię błendy ;)
    a poza tym czytam klasówki ))))))))))))))))))))))))))
    tylko czasami kłopoty ze zrozumieniem i ból oczu,

    OdpowiedzUsuń
  8. Pewnie odwołali zajęcia z powodu wihury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A właśnie powinni śpiewać żeby przegnać chmury i hmury!

      Usuń
  9. Piękne, mam ustawiony słownik w telefonie i czasami wychodzą jeszcze bardziej ciekawsze kwiatki :P a tak, nie ma huru i już!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój mąż ciągle wysyła "pizdrawiam"...

      Usuń
    2. Czasami mój telefon potrafi wstawić/zmienić polskie słowo na angielskie, to jest ubaw, tzn moi chłopcy mają :P

      Usuń
  10. Już tłumaczę. To jest odmiana słowa "hura!". Gdy nie ma powodu do radości (jak wtedy, kiedy odwołają Ci chór), nie ma również powodu do: kogo? czego? "huru".
    Już rozumiesz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Delikatnie i z pewną nieśmiałością zaoponuję: a nie powinno być kogo? czego? hury?
      Chociaż nie, dziecko nie mogło się pomylić. Dopełniacz - huru. Naturalnie, że tak! ;-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":