w pierwszej chwili doczytałam humoru )))) się nie czepiam, sama robię błendy ;) a poza tym czytam klasówki )))))))))))))))))))))))))) tylko czasami kłopoty ze zrozumieniem i ból oczu,
Już tłumaczę. To jest odmiana słowa "hura!". Gdy nie ma powodu do radości (jak wtedy, kiedy odwołają Ci chór), nie ma również powodu do: kogo? czego? "huru". Już rozumiesz? :)
Delikatnie i z pewną nieśmiałością zaoponuję: a nie powinno być kogo? czego? hury? Chociaż nie, dziecko nie mogło się pomylić. Dopełniacz - huru. Naturalnie, że tak! ;-)
jak młodsza będzie miała 20 lat to ten sms mógłby zmartwić ale ponieważ nie ma tylu to nie ma co bić piany :D
OdpowiedzUsuńWcale mnie nie martwi.
UsuńOna jest ustosunkowana przyjacielsko do ortografii. Akceptuje ją, acz nienachalnie ;-)
A ja mysle, ze chciala napisac "Nie ma huro" :)
OdpowiedzUsuńSkrzynka listowa - marzenie! Tez taka chce!
Mam jakieś domkowe skrzywienie. Uwielbiam wszelkie domki.
UsuńMoże w poprzednim wcieleniu byłam ślimakiem... ;-)
Powinno być zatem huró.
UsuńAle to już nie wygląda tak "po japońsku" ;-)
Jesteś rasową matką - czepiasz się :)
OdpowiedzUsuńNie czepiam, tylko dostrzegam. ;-)
UsuńTę drugą? Bo młodsza jeszcze nie przyszła.
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam niedawno, że inteligencję i sposób łysienia dziedziczy się po matce.
UsuńTakże no... Obie córki bardzo inteligentne ;-)
Łysienie też?! No, cóż. Moich synów czeka okrutny los ;)
UsuńNaprawde sie czepiasz, wazne, ze zakumalas o co chodzi, co niewatpliwie swiadczy o Twojej inteligencji.
OdpowiedzUsuńLata praktyki.
UsuńChociaż nie ukrywam, że w pierwszej chwili myślałam, że chodzi o brak huku ;-)
Hodzi na hur, czyli mózycznie tesz ózdolniona. Chóra!!!
OdpowiedzUsuńJak się powie, to i tak nie słychać błędów.😊
Zwłaszcza jak się zaśpiewa! ;-)
Usuńw pierwszej chwili doczytałam humoru )))) się nie czepiam, sama robię błendy ;)
OdpowiedzUsuńa poza tym czytam klasówki ))))))))))))))))))))))))))
tylko czasami kłopoty ze zrozumieniem i ból oczu,
I bul duszy...😉
UsuńPewnie odwołali zajęcia z powodu wihury.
OdpowiedzUsuńA właśnie powinni śpiewać żeby przegnać chmury i hmury!
UsuńPiękne, mam ustawiony słownik w telefonie i czasami wychodzą jeszcze bardziej ciekawsze kwiatki :P a tak, nie ma huru i już!
OdpowiedzUsuńMój mąż ciągle wysyła "pizdrawiam"...
UsuńCzasami mój telefon potrafi wstawić/zmienić polskie słowo na angielskie, to jest ubaw, tzn moi chłopcy mają :P
UsuńJuż tłumaczę. To jest odmiana słowa "hura!". Gdy nie ma powodu do radości (jak wtedy, kiedy odwołają Ci chór), nie ma również powodu do: kogo? czego? "huru".
OdpowiedzUsuńJuż rozumiesz? :)
Delikatnie i z pewną nieśmiałością zaoponuję: a nie powinno być kogo? czego? hury?
UsuńChociaż nie, dziecko nie mogło się pomylić. Dopełniacz - huru. Naturalnie, że tak! ;-)