niedziela, 1 stycznia 2017

zapomniałaś

- Czy zapominanie ma jakieś granice?
- Przeważnie granicą zapominania jest kupno starego, dobrego kalendarzyka, w którym się zapisuje.
- I drugiego, w którym są przypomnienia o konieczności zapisywania w tym pierwszym?
- Wiem, wiem... Ty jesteś szczególnym przypadkiem. A o czym ostatnio zapomniałaś?
- Zapomniałam wyłączyć budzik i dzwonił w święta o szóstej.
- W Wigilię?
- Codziennie.
- To dlaczego go nie wyłączyłaś!? No dobra. Nie odpowiadaj...

19 komentarzy:

  1. Ja nigdy go nie wylaczam, dzwoni codziennie o 4.55 ale w wolne dni po prostu jakos go nie slysze. Nie wiem, jak to sie dzieje. Ale dziala :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 4.55? Czy u Was jest inna strefa czasowa i 4.55oznacza już ranek?

      Usuń
    2. Diabeł ???? to jest taka godzina na świecie?!

      Usuń
    3. U Diabła doba idzie w odwrotną stronę. Zaczyna się o północy i potem cofa: 23,22,21 itd. Dlatego o 4.45 Diabeł ma zaledwie wczesny wieczór...
      Taka teoria, niezobowiązująca... ;-)

      Usuń
    4. Jesli ta chwile, kiedy rano wstaje, nazwac rankiem - to tak, 4.55 to ranek :)

      Usuń
    5. ftakim razie ja jestem szczęśliwym człowiekiem jednak i cofam wszystkie utyskiwania w temacie wczesnego wstawania w środy(czyli o 7.00))))

      Usuń
    6. O siódmej to ja już stoję w korku! ;-)

      Usuń
  2. zdarza mi się to czasami ale nie nagminnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A 'czasami' oznacza ile przypadków na 10? ;-)

      Usuń
    2. powiedzmy, że 3 więc nie jest źle :) poza tym u mnie też jest inna strefa czasowa bo mój budzik dzwoni o 5.30

      Usuń
    3. Podczas roku szkolnego wyleguję się w łóżku do 6.00. Taka szczęściara ze mnie! ;-)

      Usuń
    4. szaleństwo ! prawdziwe :) dla mnie te 30 minut więcej byłoby jak naparstek wody na pustyni ... ehhhh

      Usuń
  3. )))) ach sama siebie bym zatłukła za taki numer i budzik ... w święta o 6 !! o matkobosko.
    nie no Kalina jest zapominanie i zapominanie i są GRANICE jednak, nie można sobie robić krzywdy przecież.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja w święta wstawałam wcześniej niż budzik. I choć był wyłączony i nie dzwonił jak zawsze o 5:45 to JA I TAK BYŁABYM PIERWSZA!
    No może druga(trzecia, czwarta). Więcej kotów budzących mnie około 4 nie posiadam. Za wszystkie serdecznie żałuję. A i tak kocham i wybaczam. Amen.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje koty nie obchodzą świąt katolickich?!
      Pogańskie bestie ;-)

      Usuń
  5. Ja też mam kalendarz tego typu.
    MAM go. I to właściwie tyle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od pół roku prowadzę kalendarz, który się nazywa DOM i obejmuje tematykę jak w nazwie. Opanowanie wszystkich ortodontów, fryzjerów, wywiadówek i zbiórek baterii przekracza moje moce logistyczne. Najważniejsze to pamiętać, żeby zapisać... I najtrudniejsze...

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":