- Przeważnie granicą zapominania jest kupno starego, dobrego kalendarzyka, w którym się zapisuje.
- I drugiego, w którym są przypomnienia o konieczności zapisywania w tym pierwszym?
- Wiem, wiem... Ty jesteś szczególnym przypadkiem. A o czym ostatnio zapomniałaś?
- Zapomniałam wyłączyć budzik i dzwonił w święta o szóstej.
- W Wigilię?
- Codziennie.
- To dlaczego go nie wyłączyłaś!? No dobra. Nie odpowiadaj...
Ja nigdy go nie wylaczam, dzwoni codziennie o 4.55 ale w wolne dni po prostu jakos go nie slysze. Nie wiem, jak to sie dzieje. Ale dziala :)
OdpowiedzUsuń4.55? Czy u Was jest inna strefa czasowa i 4.55oznacza już ranek?
UsuńDiabeł ???? to jest taka godzina na świecie?!
UsuńU Diabła doba idzie w odwrotną stronę. Zaczyna się o północy i potem cofa: 23,22,21 itd. Dlatego o 4.45 Diabeł ma zaledwie wczesny wieczór...
UsuńTaka teoria, niezobowiązująca... ;-)
Jesli ta chwile, kiedy rano wstaje, nazwac rankiem - to tak, 4.55 to ranek :)
Usuńftakim razie ja jestem szczęśliwym człowiekiem jednak i cofam wszystkie utyskiwania w temacie wczesnego wstawania w środy(czyli o 7.00))))
UsuńO siódmej to ja już stoję w korku! ;-)
Usuńzdarza mi się to czasami ale nie nagminnie :)
OdpowiedzUsuńA 'czasami' oznacza ile przypadków na 10? ;-)
Usuńpowiedzmy, że 3 więc nie jest źle :) poza tym u mnie też jest inna strefa czasowa bo mój budzik dzwoni o 5.30
UsuńPodczas roku szkolnego wyleguję się w łóżku do 6.00. Taka szczęściara ze mnie! ;-)
Usuńszaleństwo ! prawdziwe :) dla mnie te 30 minut więcej byłoby jak naparstek wody na pustyni ... ehhhh
Usuń)))) ach sama siebie bym zatłukła za taki numer i budzik ... w święta o 6 !! o matkobosko.
OdpowiedzUsuńnie no Kalina jest zapominanie i zapominanie i są GRANICE jednak, nie można sobie robić krzywdy przecież.
Nie można... Oj, nie można... A jednak można! ;-)
Usuńjak widać )))
UsuńA ja w święta wstawałam wcześniej niż budzik. I choć był wyłączony i nie dzwonił jak zawsze o 5:45 to JA I TAK BYŁABYM PIERWSZA!
OdpowiedzUsuńNo może druga(trzecia, czwarta). Więcej kotów budzących mnie około 4 nie posiadam. Za wszystkie serdecznie żałuję. A i tak kocham i wybaczam. Amen.
Twoje koty nie obchodzą świąt katolickich?!
UsuńPogańskie bestie ;-)
Ja też mam kalendarz tego typu.
OdpowiedzUsuńMAM go. I to właściwie tyle.
Od pół roku prowadzę kalendarz, który się nazywa DOM i obejmuje tematykę jak w nazwie. Opanowanie wszystkich ortodontów, fryzjerów, wywiadówek i zbiórek baterii przekracza moje moce logistyczne. Najważniejsze to pamiętać, żeby zapisać... I najtrudniejsze...
Usuń