poniedziałek, 22 stycznia 2018

śniadanko

- Mamo, przyniosłam świeży chleb i jajka, i będę u ciebie jeść śniadanie. Chcesz też jajecznicę?
- Nie, nie. Ja jestem już po śniadaniu. A może chcesz serka?
ceneo
- Mamo, mam ochotę na jajecznicę. Nie chcę nic innego. Nie proponuj mi, bo i tak nie zjem.
- Dobrze, Kalinko. A mam tu taką kiełbaskę pyszną...
- Mamo, jajecznica. Tylko jajecznica i świeży chleb. Mogę?
- Oczywiście, przecież to twoje śniadanie. A mogłabyś otworzyć tę szafkę i sięgnąć coś dla mnie z ostatniej półki?
- Oczywiście, mamo. Co mam ci podać?
- Ten duży słoik. O, tak. Zobacz, Kalinko. To jest dżemik malinowy. Może masz ochotę na dżemik na śniadanko?

27 komentarzy:

  1. Co raz czesciej widze siebie w opowiastkach o Twojej Mamie:))
    Junior ciagle mowi "to i nic wiecej" a ja "no dobrze, skoro tak chcesz, ale synku zobacz" Za kazdym razem jak juz Juniory wroca do siebie to mnie Wspanialy ostrzega, ze kiedys mi nakopia rozumu do dupy:))
    Taka widac nasza uroda.
    Za to Juniorowa nie potrafi powiedziec NIE i biedna na wszystko sie w ciemno zgadza:) staram sie tego nie wykorzystywac. Z drugiej strony Junior stoi na strazy i pilnuje, zebym jej czegos nie wcisnela:))
    Ale co sobie poprobuje to moje;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Stardust, oni Cię kiedyś zamordują widelcem! Każdy sąd uzna Twoją winę i mimo tego, że martwa, to i tak dostaniesz wyrok za znęcanie się nad potomstwem ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ale to niewiele pomaga, ta wiedza znaczy sie:))) Wpadl na moment Junior bo cos tam Wspanialemu mial pomoc a ja juz "wiesz ugotowalam... chcesz pojemnik?" "mamo mowilem, zanim przyjechalem, ze nic nie zabieram" "no dobrze, ale Meaghan lubi to wez dla niej" "jak lubi to niech sobie sama przyjedzie i jej bedziesz wciskac".
      Strasznie niewdzieczne te wyrosniete dzieci, latwiej bylo jak byly male:)))

      Usuń
    2. Pojemniczki na żarcie! Star, nie strasz! Moja teściowa też ma takie! Specjalne pojemniczki do pakowania żarcia na wynos! Jak u Chińczyka.

      Usuń
    3. Ja mam zawsze pojemniczki, ale nie jak u Chinczyka, tylko szklane, albo plastikowe, zamrazaka wiecznie pelna, bo gotowac to ja owszem lubie ale nie codziennie:) Od swiat sie jeszcze nie splamilam ugotowaniem obiadu, ot wyciagam pojemniczek i zyjemy:)

      Usuń
    4. O rany, Star, to duza ta wasza zamrazarka! Umnie to tak góra 4-5 obiadów sie zmiesci.

      Usuń
    5. Dziękuję, Diable, za Twój komentarz. Też o tym pomyślałam.
      Za oceanem mają albo bardzo duże lodówki, albo bardzo mało jedzą ;-)

      Usuń
  3. na każdego przyjdzie pora - kiedy nie ma z kim gadać, każdy temat jest dobry, jak tylko "słuchawka" się trafi. starszym ludziom brakuje rozrywek, a rozmowa - nawet tak absurdalna nią jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tu nie chodzi tylko o rozmowę, ale o "zaopiekowanie". W każdym możliwym wymiarze :-)

      Usuń
  4. Och...to jak moja mama:-) A na koniec obarcza mnie słoikami,woreczkami, pojemnikami które są wypełnione taką ilością żarcia, jakbym się wybierała na biegun z wyprawą Amundsena.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, Czarna, moja mama myśli, że ja z Tobą na ten biegun... I z Amundsenem, naturalnie ;-)

      Usuń
  5. No dobra, to teraz wyobraź sobie, że przyjeżdża do Ciebie ukochana córka, przywozi swoje jajka i chleb i oznajmia, że zje tylko SWOJĄ jajeczniczkę! Hę? I jak?
    No właśnie. To trzymaj zęby razem i słuchaj i ścierp do końca, bo Matka MUSI odbyć ten rytuał. I nie tylko Twoja konkretnie, ale każda. No MUSI i już.
    Aaaaa... I zapewne też w pewnym momencie życia będziesz miała pojemniki na żarcie, o może dzieci przyjadą... :D
    Mnie już się włącza, bo Tofik to wolny duch i pomieszkuje w różnych lokalizacjach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Star, Twa miłość jest odwzajemniona! :)

      Usuń
    2. Ciekawe, czy moje obecne lenistwo przerodzi się kiedyś w taką samą aktywność wpychalniczą.. ;-)

      Usuń
  6. wszystkie matki takie same ... trzeba jadać u siebie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze to miło zjeść w miłym towarzystwie... :-)

      Usuń
    2. ano miło ale albo towarzystwo albo ulubiony jadłospis :D nie da się jak widać 2 in 1

      Usuń
  7. Kochana, pokolenie naszych mam tak ma, wtedy się uśmiecham i robię jajecznicę, też się uśmiechaj :) i życzę Ci przyjemności w tym wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  8. Margo ma rację )) ale bardziej upierdliwej osoby od Babki Antoniny w kwestii jedzenia, to nie widziałam...dopiero po latach zrozumiałam Dlaczego. dlaczego pokolenie babć, które przeżyły dwie wojny światowe, nosiło w kieszeni chleb.znakiem krzyża go rozpoczynało ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babcia mojej koleżanki nakładając na talerze porcje jak dla całego pułku wojska, gdy się człek bronił i wymawiał, bo kalorie, bo pasek w spodniach, fukała tylko z dezaprobatą: Jedz póki możesz!
      Taaa... dwie wojny a czasem jakieś syberyjskie peregrynacje robią swoje.
      Teraz widzę to jeszcze w innym kontekście - dookoła mnie coraz więcej osób w wieku 30+ i 40+ z nowotworami, w tym z nowotworami przewodu pokarmowego. Stres + żywność przetworzona zbierają żniwo :(

      Usuń
    2. a moja babcia Zofia dożyła 95 lat, bo nie przetworzone jadła ana stres ciężka praca fizyczna, jak to na wsi. ech Psie z tymi nowotworami zajechałaś...no to pociągnę watek,
      moja babcia Antonina nie dość, że dla pułku, to jeszcze tłuszcz ściekał hektolitrami...a ojciec mawiał, że w obozie ziemniaki z robakami jadł ...
      niestety druga rodzina mniej długowieczna, cholesterol...wylewy...rak płuc...oooomatkooo

      Usuń
  9. Kiełbaskę trzeba było zjeść, co mięso, to mięso. Można wkroić do jajecznicy. A zamiast serka i dżemiku whisky&coca-cola. I jest pięknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ove, czy taki zestaw na śniadanie jest powszechny w Twoich okolicach? Przeprowadzam się! ;-)

      Usuń
  10. Rodzice mają wybiórczy słuch. Nie wiem jak to działa. Być może po urodzeniu dziecka coś się przestawia w bębenkach ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci też mają wybiórczy słuch! Widocznie poród uszkadza wszystkie okoliczne bębenki! ;-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":