sobota, 25 czerwca 2022

interwencyjną

Kalina ma osobowość interwencyjną, co zawsze zawstydzało jej córki.

Nie ma takiej możliwości, żeby Kalina przeszła obok starszej osoby, siedzącej gdzieś na murku i wyglądającej na zagubioną. Nie ma też szansy, żeby Kalina nie zareagowała, gdy ktoś się przewrócił, coś komuś upadło, albo coś komuś spadło na głowę. Kalina jest również osobą, która dopina obcym kobietom guziki w sukienkach na plecach i mówi o wystających metkach.

Kalina pisze to, bo bardzo często znajomi Kaliny, którzy nigdy nie reagują w takich sytuacjach, mają w zanadrzu złośliwe komentarze typu "masz parcie na szkło", "nasza sanitariuszka", "przecież nic by się nie stało".

Ciekawe jest to, że gdy Kalina rzuca się na pomoc takim właśnie cynikom, ratując ich przed przykrą sytuacją, potem gdzieś w zaułku, po ciemku, żeby nikt nie widział, Kalina przyjmuje od nich podziękowania. Przeważnie Kalina odchodzi z takich zaułków z poczuciem zdemolowania psychicznego. Bo najczęściej cynicy, którzy dziękują Kalinie za pomoc mówią: "ja też ci kiedyś pomogę". Zupełnie tak, jakby pomaganie było transakcją. Dwustronną.

Córka Kaliny niedawno zaczęła wymiotować na ulicy. Bardzo intensywne wymioty, ledwo stała na nogach. Próbowaliśmy opanować sytuację, trzymaliśmy ją w pionie, szukaliśmy worków, żeby nie brudziła chodnika. Przechodnie mijali nas, odwracając wzrok. I nagle podszedł młody mężczyzna. Zatrzymał się. Wyjął z plecaka puszkę coli i wręczył ją nam ze słowami "it helps". Podziękowaliśmy. Cola naprawdę pomaga w takich sytuacjach. Małymi łyczkami córka Kaliny wypiła całą puszkę, cukier z coli postawił ją na nogi, kofeina zrobiła swoje. Wróciliśmy do domu. 

Proszę Pana, dziękuję panu w imieniu wszystkich córek. Niech Pan nigdy się nie waha. Z colą czy bez. 

piątek, 24 czerwca 2022

paw

 Wakacje. 

Młodsza córka skorzystała z mojej propozycji i pojedzie ze mną na wieś do naszego znajomego. Zaprosiła już koleżanki z liceum - będą mieszkały w namiocie obok domu. 

I jestem dumna jak paw, że córka-licealistka chce spędzać ze mną wakacje. I chce zaprosić na wakacje ze mną swoje koleżanki. 



poniedziałek, 20 czerwca 2022

rejsowym

Mieszkańcy Niderlandów to najwyższy naród. I to nie jest przesadne stwierdzenie.

Przed lotniskiem Kalina zobaczyła reprezentację narodową Niderlandów w siatkówkę. Prawdopodobnie żaden z siatkarzy nie był niższy niż 2 metry. Kilkunastu młodych mężczyzn wyróżniało się wzrostem i niezwykle zgrabnymi sylwetkami. Okazało się, że lecą tym samym, rejsowym samolotem co Kalina. 

Stewardessy robiły wszystko, żeby jakoś usadzić panów w fotelach. Niestety ich nogi w żaden sposób nie chciały się zmieścić w wąskiej przestrzeni między rzędami. Zaczęło się dopasowywanie sportowców do różnych wolnych miejsc. 

- Może tu pan spróbuje? A może tutaj?

Niestety na każdym miejscu kolana siatkarzy blokowały przejazd wózka z napojami. 

Kalina jest kobietą średniego wzrostu, ale nawet jej jest ciasno w samolocie. Dwumetrowy siatkarz musiał się czuć przez całą drogę jak licealista na śniadanku w przedszkolu. W grupie Muchomorków.



sobota, 18 czerwca 2022

lądowym

Kalina jest zwierzęciem lądowym. 

Żadne podróże w powietrzu ani podróże po wodzie nie są dla Kaliny tak przyjemne jak podróżowani8e po lądzie. 

Choroba morska, która u Kaliny pojawia się również w wersji choroby powietrznej, odbiera Kalinie dobre samopoczucie na długie godziny.

niedziela, 12 czerwca 2022

spakować

Kalina naszykowała sobie rzeczy na 4-dniowy wyjazd. Majtki, koszulki, skarpetki, reszta "na siebie". Kalina byłaby w stanie spakować się w kosmetyczkę, gdyby przyszła taka konieczność ;-)

półtora

 Kalina ma za półtora tygodnia egzamin z oligofrenopedagogiki a obija się, zamiast się uczyć. 

Poprosiła Kalina młodszą córkę, żeby ją zmotywowała do nauki, ale się nie udało...


sobota, 11 czerwca 2022

pogody

Dlaczego cały rok nie może być takiej pogody?! 
Sandały, krótkie rękawki i absolutne szczęście termiczne.


środa, 8 czerwca 2022

wylatuje

Za pięć dni Kalina z przyległościami wylatuje do starszej córki. 

Na cztery dni. 

Się cieszą wszyscy.


wtorek, 7 czerwca 2022

raju

 Wielkie, ciemne, okrągłe polskie truskawki są darem niebios i dowodem na istnienie raju na ziemi.

poniedziałek, 6 czerwca 2022

filmuje

Niedawno odkryłam, że jest coś takiego jak relacja na messengerze i wbrew zdrowemu rozsądkowi zaczęłam w to wchodzić.

Jasna pogoda, jak mi wstyd. Naprawdę jest mi wstyd za to, co moi znajomi umieszczają w tych relacjach.

Rozumiem, że są tam filmiki, reklamujące ich działalność zarobkową, co ma zwiększyć szanse na zdobycie nowych klientów. Rozumiem, że są tam filmiki, pokazujące jak ich dzieci dobiegają jako pierwsze do mety na zawodach osiedlowych podczas festynu z okazji imienin ulicy. Rozumiem, że...

Nie, no nie rozumiem. Nie rozumiem, dlaczego filmują swoją twarz, udając, że nie wiedzą, że się filmują. Albo filmują swoje stopy jak biegną, co wygląda, jakby niechcący włączyli nagrywanie. Albo filmują rozłożoną na swoich kolanach książkę - skoro filmują, to chyba nie czytają, prawda? Nie wpadłoby mi do głowy filmowanie siebie podczas czytania, słowo honoru. A też gdy czytam, to w tle nie widać filiżanki z opartym o nią pod odpowiednim kątem ciasteczkiem oraz idealnie konweniujących z całością okularów. No nie... Czyli ktoś najpierw układa gadżety na stoliku w tle, układa stopy tak, żeby współgrały z resztą, kładzie na nogach otwartą książkę i filmuje, jak odwraca kartki. Aż mam dreszcze. Wstyd mi. 

Sztuka zjadła sztukę. Sztuka filmowa zjadła literaturę. Pięciosekundowy filmik o czytaniu ma większą wartość niż czytanie. Pochwalenie się o czymś, co warto byłoby robić jest ważniejsze, niż robienie.

No chyba, że ja stara jestem i nic nie rozumiem, co jest wysoce prawdopodobne.


gorszy

Stan Kaliny jakby lepszy, albo może raczej nie gorszy, a oswojony.

Dziś Kalina była w pracy w swojej nowej sukience i usłyszała komplement:

 - No ale tej to już sama nie szyłaś, co?

Uszyła sama. Tak odpoczywa. 

W ogrodzie posadziła Kalina kocimiętkę obok szałwii a teraz przeczytała, ze kocimiętka odstrasza owady. A Kalina zwabia owady jak się da.

Odstrasza czy zwabia ta kocimiętka - poproszę o decyzję!

niedziela, 5 czerwca 2022

logistyką

Największy problem jest wtedy, gdy teściowie Kaliny zajmują się logistyką. Wówczas klękajcie narody - katastrofa gotowa. Zmiany wersji co kilkadziesiąt minut, wyjaśnianie nowych pomysłów zajmuje więcej czasu niż ich realizacja, zaangażowanie wszystkich dookoła sprawia, że mąż Kaliny rozważa wyłączenie telefonu.

Tym razem pogrzeb w rodzinie teścia. Należy odebrać kwiaty z kwiaciarni, pojechać do kościoła i pojechać na cmentarz. W normalnych warunkach sprawa oczywista, ale w wykonaniu teściów - logistyczny majstersztyk. Teść jedzie sam samochodem, ktoś inny ma przywieźć do teściowej jej córkę, ktoś inny ma odebrać teściową i córkę z domu i zawieźć po kwiaty, potem te kwiaty trzeba zawieźć do teścia osobnym kursem, wrócić po teściową do kwiaciarni... Naturalnie jeszcze transport pomiędzy kościołem a cmentarzem, który również nie może się obyć bez utrudnień.

Na całe szczęście Kaliny zapomniano poinformować o terminie pogrzebu, Kalina nie wzięła wolnego, więc nie jedzie. Zatem nie będzie brała udziału w skomplikowanej układance "kto kogo i dokąd". Mąż Kaliny sam albo zamorduje swoich rodziców i skorzysta z cudzego pogrzebu żeby ich od razu zostawić w miejscu wiecznego spoczynku, albo jednak wykorzysta którąś z metod relaksacyjnych i medytując za kierownicą dowiezie swoją mamę do kwiaciarni, przewiezie kwiaty do ojca, a potem pojedzie pustym samochodem do kościoła, żeby stamtąd zabrać tylko swoją siostrę, bo mama zaangażowała w swój transport kolejnego kierowcę. 

Kalina w tym czasie będzie nauczać o chorobach wenerycznych, co może okazać się przyjemniejsze. 

czwartek, 2 czerwca 2022

pokrzywa

Na balkonie Kaliny, w doniczce z maleńką roślinką o niewiadomej nazwie, wyrosła pokrzywa. Kalina lubi, jak jej coś wyrasta w doniczkach, więc pokrzywa jest szanowana, tak samo jak wszystko inne, co wyrosło u Kaliny na balkonie.

I, słowo honoru, pokrzywa przypomina o sobie prawie codziennie. Kalina bezustannie zapomina, że pokrzywa parzy, a ponieważ Kalina uwielbia dotykać swoje rośliny, pokrzywa ma wielokrotnie w ciągu dnia szansę na poparzenie dłoni Kaliny.

To jest najciężej pracująca pokrzywa, jaką znam.

Niedługo zakwitnie.


środa, 1 czerwca 2022

rozum

Tatuś zabrał synka po wycieczce szkolnej, nie poinformował mnie o tym i szyderczym śmiechem skwitował mój telefon do niego z pytaniem, czy chłopiec jest pod jego opieką, bo mi dzieciak zniknął spod autokaru i zaczynam poszukiwania. Niech go szlak trafi i oby mu kot nasikał do najdroższych butów. A jak będzie miał wnuki pod opieką, to niech mu wyleją na klawiaturę litr miodu.

Kolejny tatuś umówił się z córką, że nie będzie na nią czekał pod szkołą o ustalonej godzinie powrotu, bo po co, tylko dziecko ma do niego zadzwonić dopiero jak przyjedzie do szkoły, Co oznacza, że Kalina z dziewczynką sterczy jak ten osioł pod płotem, czekając aż tatuś założy adidaski, czysty dresik, dopije kawę i przyjedzie uradowany.

I to nie jest o tatusiach, tylko o rodzicach. Którzy mają rozum, tylko nie wiadomo gdzie.



czwartek, 26 maja 2022

kłamca

Okłamała mnie w tak prymitywny sposób, że aż mnie zatkało.

Przedstawiła siebie jako osobę o pewnych umiejętnościach, a tymczasem tego samego dnia okazało się, że to bzdury.

Natychmiast przeanalizowałam to, co mówiła o sobie wcześniej i wyrzuciłam z pamięci stałej sporo tego, co uznałam za mało prawdopodobne w kontekście dzisiejszych wydarzeń.

W ten sposób świat jest lepszy: jeden kłamca przestanie okłamywać jedną naiwną osobę. To znaczy kłamca nadal będzie okłamywał, tylko ta naiwna już tego nie łyknie. 

Bilans wychodzi na plus. 


zerową

Czuję, że mam zerową odporność psychiczną. Nawet drobnostki mnie denerwują i wyprowadzają z równowagi.

Może jakiś wagon melisy by się przydał... 

poniedziałek, 23 maja 2022

ról

Ludzie nadają się do pełnienia różnych ról: roli matki, córki, sąsiadki, synowej, szwagra, ratownika. Kalina, jak każdy, lepiej lub gorzej radzi sobie z rolami, które musi pełnić. 

Ale jest jedna rola, do której Kalina nie nadaje się zupełnie: to rola matki chorego dziecka na odległość. Starsza córka Kaliny często choruje i przechodzi choroby bardzo ciężko. I tego Kalina nie umie znieść. Każda choroba córki sprawia, że Kalina traci grunt pod nogami i rozważa natychmiastową podróż na drugi koniec świata, żeby zrobić córce herbatę, podać jej leki i przypominać, żeby coś zjadła. 

Dziś w nocy Kalina odchodziła od zmysłów, bo jej córka miała wieczorem 39 stopni gorączki. Teraz jest już lepiej, chociaż sytuacja i tak jest poważna. 

Córce udało zapisać się na dziś do lekarza, co w jej kraju jest osiągnieciem. Tam leczy się paracetamolem i łóżkiem. 

Siwa Kalina posiwiała jeszcze bardziej.

niedziela, 22 maja 2022

możliwe

- Kalina, masz chwilę, żeby ze mną pogadać? - spytała na korytarzu, gdy mijały się w pośpiechu. - Mam doła. Potrzebuję ratunku.

Natychmiast ustaliły najbliższy możliwy termin pogadania. Kalina wie, że takie rozmowy należy przeprowadzać pilnie, rzucając wszystko, co wydaje się ważniejsze. Kalina wie, bo poprzedniego dnia zwróciła się z podobną prośbą do innej koleżanki z pracy i usłyszała, że natychmiast jest to możliwe. 

- Powiedziała mi, że źle zrobiłam. Jak sądzisz?
- Zrobiłabym tak samo.
- A teraz, gdy wiesz, że to źle, też byś tak zrobiła?
- Chyba tak. Uważam, że tak powinno się robić. 
Odeszła innym krokiem i z wyżej podniesioną głową.

wtorek, 17 maja 2022

mazajowo

Dyrektorka dała Kalinie do opracowania pewne pismo urzędowe. Na papierze dała. Kalina opracowała co trzeba i oddała dyrektorce oryginał i swoją wersję. Dyrektorka odwróciła oryginał i zobaczyła tam rysunki telefoniczne Kaliny. Świadczące o tym, że podczas gadania przez telefon rozum Kaliny zanika, a pojawia się tylko mazajowo-kreskowy świat, wypełniający całą kartkę. 

Dyrektorka popatrzyła na Kalinę tak, jak się patrzy na rzadki egzemplarz w zoo i pokazała Kalinie jakąś kartkę ze swojego biurka. Znajdowały się na niej mazajowo-kreskowe rysunki, wykonane inną techniką, acz bliźniaczo podobne.

- Też tak mam, jak rozmawiam przez telefon - powiedziała dyrektorka i zajęła się swoją pracą.

Ani Kalina, ani dyrektorka prawdopodobnie nie będą wracać do tematu. To będzie ich sekret. Nie każdy musi wiedzieć, że w umyśle dyrektorki i w umyśle Kaliny mieszka inne życie, które daje o sobie znać wtedy, gdy do ucha przystawiany jest telefon. Zwłaszcza do lewego.