Mieszkańcy Niderlandów to najwyższy naród. I to nie jest przesadne stwierdzenie.
Przed lotniskiem Kalina zobaczyła reprezentację narodową Niderlandów w siatkówkę. Prawdopodobnie żaden z siatkarzy nie był niższy niż 2 metry. Kilkunastu młodych mężczyzn wyróżniało się wzrostem i niezwykle zgrabnymi sylwetkami. Okazało się, że lecą tym samym, rejsowym samolotem co Kalina.
Stewardessy robiły wszystko, żeby jakoś usadzić panów w fotelach. Niestety ich nogi w żaden sposób nie chciały się zmieścić w wąskiej przestrzeni między rzędami. Zaczęło się dopasowywanie sportowców do różnych wolnych miejsc.
- Może tu pan spróbuje? A może tutaj?
Niestety na każdym miejscu kolana siatkarzy blokowały przejazd wózka z napojami.
Kalina jest kobietą średniego wzrostu, ale nawet jej jest ciasno w samolocie. Dwumetrowy siatkarz musiał się czuć przez całą drogę jak licealista na śniadanku w przedszkolu. W grupie Muchomorków.
To bylo po prostu nieprzemyslane posuniecie, takim wielkoludom nalezy sie klasa biznes, tam sa wieksze odstepy miedzy rzedami foteli. Ale wszyscy oszczedzaja i na godzine lotu moga sie Muchomorki pomeczyc.
OdpowiedzUsuńna tej trasie nie ma klasy biznes :-)
Usuńsą specjalne miejsca w samolotach dla takich wysokich osób za dopłatą. Z reguły to są pierwsze rzędy. Nie wiem jak to możliwe, że ich tam nie usadzili
OdpowiedzUsuńTakie miejsca są przy drzwiach. Nie wszyscy mogli tam siedzieć - siatkarzy było zdecydowanie więcej niż drzwi :-)
Usuńi tu współczuje serdecznie, choć ja bym dużo dała za 20 cm...
OdpowiedzUsuńOch aż 20 cm? To baaardzo dużo!
UsuńPani Kalino, pani tak pieknie pisze, bardzo zaluje ze tak zadko i malo. Pozdrowienia z kraju najwyzszych ludzi
OdpowiedzUsuńO, a z jakiego miasta Pani pozdrawia?
UsuńZ malej wsi obok Eindhoven
OdpowiedzUsuńTo blisko na lotnisko! Zazdroszczę! My wstawaliśmy o nieludzkiej godzinie żeby zdążyć na samolot 😁
Usuńto jest niezła zagwoostka dla obsługi...
OdpowiedzUsuńTetris
Usuń