Teraz jest nią zafascynowana. Opowiada o sposobach obliczania zadań, wyjaśnia różnicę między drogą a przemieszczeniem i rysując palcem na blacie stołu wykres objaśnia, o co chodzi z polem pod krzywą. Widzi fizykę na parkingu przy autostradzie, na rozgwieżdżonym niebie i na talerzu z łososiem.
A piszę to, bo ciągle słyszę, że nauczyciele to nieudacznicy i nieroby.
Zatem zapraszam: 30 piętnastolatków przez dwa ostatnie lata uczących się zdalnie i jeden cel: niech pokochają naukę!
Ktoś chętny?
Pantera rozumie corke Kaliny, sama ogarniala swego czasu profil mat-fiz i tez ja przez jakis czas fascynowalo. A potem przestalo i przeistoczyla sie w raczej humanistke. Ale Pantera nie jest pietnastolatka, wiec sie nie nadaje... ;)
OdpowiedzUsuńPantera za młoda....
Usuńsuper sprawa. widać fizyk ma łeb nie od parady. szczęście znaleźć takiego.
OdpowiedzUsuńSkarb.
Usuńachacha Kalino. Chętnych zero. To jest cudowne, że tak jest. Że widzi!!!
OdpowiedzUsuńCzy ciebie męczy anonim rodzic czas cały??
OdpowiedzUsuńi znów nie ma mojego komentarza a nawet 2...
OdpowiedzUsuń