wtorek, 9 listopada 2021

wypożyczałam

Wróciłam do kupowania książek. Przez wiele lat czytałam tylko to, co wypożyczałam. Teraz czuję, że chcę mieć. 
Ciekawe, czy kiedyś dorosnę do zakreślania, podkreślania, pisania na marginesach...

20 komentarzy:

  1. Ja nie doroslam, ksiazki sa dla mnie zbyt cenne, zeby po nich bazgrac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę o tych, którzy będą czytać po mnie i zamiast o książce, myśleć o moich komentarzach...

      Usuń
    2. Tak napisałam, że mam problem ze zrozumieniem, co autor miał na myśli....

      Usuń
  2. I chwalebnie, niech książki przetrwają :) Ja nadal wypożyczam, kupuję ewentualnie w bibliotece z półki z dubletami i wymianek, ale tam kosztują grosze, a potem puszczam je w ruch.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kupuję używane, chociaż wiem, że pisarze zasługują na to, żeby kupować nowe książki...

      Usuń
  3. są takie książki, które po prostu mieć trzeba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma inne... Jaki są Twoje?

      Usuń
    2. Twierdza Exupery, Gra w klasy Cortazara, Sto lat samotnosci Marqueza, Zamek Kafki, Kosmos Gombrowicza... Obłęd Krzysztonia, Galapagos Vonneguta, Spóźnieni kochankowie Whartona, ech... dużo tego się robi, a jeszcze Borges, czy czytany na okrągło Świat dysku Pratchetta, Achaja Ziemiańskiego, czy Trudi Cannavan ze swoimi trylogiami.

      Usuń
    3. Ciekawe. Nie mam żadnej z nich. 😁

      Usuń
    4. za to pewnie masz inne - pochwal się.
      ostatnio zaczytuję się Nataszą Sochą - znakomite opowieści rodzinne z dużym humorem. polecam. samo się czyta.

      Usuń
  4. zawsze miałam silną potrzebę posiadania książek.Jest tylko mały kłopot, gdzie je trzymać? oraz przy przeprowadzkach. dlatego polecam Kalino wszystkim kindle.

    OdpowiedzUsuń
  5. martwią mnie moje niewidoczne komentarze ...nie umieszcza wszystkich z zasady? czy ????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się wszystkie umieszczać... Może coś przeoczyłam - sprawdzę.

      Usuń
  6. Mimo że mam kindle, kupuję książki, zatem czytadla na `kindle, a na półkę wisienki :* własną książkę popisałam dogłębnie, ale wiersza dla Ciebie, jakoś nie tknęłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe... Dlatego że jest idealny?

      Usuń
    2. Jest :)

      PS

      komentarze czasami wpadają do spamu :* i trzeba je stamtąd wyciągnąć :P

      Usuń
  7. A ja dorosłam do fazy, w której sama zaczęłam je wydawać. Sześć lat temu założyłam wydawnictwo, opublikowałam ponad 60 tytułów. Głównie poezję, tłumaczenia i eseje. To cudowna praca. I nie, nie przynosi żadnego zysku. Ale w tym roku jeden z autorów dostał nagrodę Koscielskich.
    A ja, żeby zarobić na to kosztowne hobby.... redaguję książki dla innych wydawnictw. Ostatnio nawet dla Filharmonii Narodowej 🙂

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":