Niektórzy ludzie mają swoje "świry". Tematy, w których się zatracają. Gubią hamulce, walczą jak lwy, rozszarpują jak hieny i pożerają jak karaluchy.
Dziś zastanawiałyśmy się z koleżanką, czy też mamy taką część, która staje na baczność przy byle okazji. Która nie znosi innej opinii. Czy jest temat, który działa na nas jak płachta na byka...
Nie ma.
Może to właśnie jest liberalizm?
Na mnie jedna rzecz tak dziala, kosciol katolicki, szczegolnie polski. Tu jestem wyjatkowo radykalna.
OdpowiedzUsuńa ja mam: stawanie w obronie słabszego, w obronie zwierząt i obronie dzieci, ogólnie ludzi, którym dzieje się krzywda, w obronie ludzi uciekających przed wojną. i moge być karaluchem nawet.i świrem :-)
OdpowiedzUsuńBądż kim chcesz, Teatralna ♥️
Usuńmówią, że z wiekiem rośnie apetyt na święty spokój.
OdpowiedzUsuńprzy okazji rośnie tolerancja i pobłażliwość dla wszelkiej głupoty.
i znów nie ma mojego komentarza ....
OdpowiedzUsuńDaj żyć. Nie nadążam z akceptowaniem komentarzy! 😁
Usuńwyłącz tę opcję - niech wchodzą ciurkiem i bez strażnika. z niecnotliwymi poradzisz sobie po fakcie.
Usuń