Kalina gadała 3 godziny przez telefon. Z córkami.
Jedna leżała obok Kaliny, druga leżała na końcu świata.
Razem gadały, więc można uznać, że każda mówiła przez godzinę. Nie jest aż tak źle :-)
Po dwie godziny to juz mi sie zdarzalo, ale trzech jeszcze nie osiagnelam ;)
Między dwiema a trzema godzinami różnica jest niedostrzegalna ;-)
Długo nie długo, ważne, że z córkami. To się liczy:)
Każdego dnia doceniam, że chcą ze mną rozmawiać :-)
Miejsce na "myśli nieuczesane":
Po dwie godziny to juz mi sie zdarzalo, ale trzech jeszcze nie osiagnelam ;)
OdpowiedzUsuńMiędzy dwiema a trzema godzinami różnica jest niedostrzegalna ;-)
UsuńDługo nie długo, ważne, że z córkami. To się liczy:)
OdpowiedzUsuńKażdego dnia doceniam, że chcą ze mną rozmawiać :-)
Usuń