Kalina posiekała pigwę na drobinki, dodała do niej miodu i łyżkę tej pychoty dodaje sobie do herbaty. Po wypiciu herbaty Kalina zżera pigwę, która namoczona w miodzie i herbacie smakuje jak skrzyżowanie czegoś najpyszniejszego z najsmaczniejszym.
Aż chce się pić!
a ja wszystkie zamroziłam i teraz będe odmrażać etapami i wtedy ona sama sie rozpada na kawałki, a sok się leje i dodaję miodu i pije albo dodaję cukru i stoi kilka dni w słoiku i robię z niej nalewke albo sok do herbaty czyli pasteryzuję.
OdpowiedzUsuńPigwa rules ;-)
UsuńA ja nawet nie wiem, jak pigwa smakuje, nie mam dostepu.
OdpowiedzUsuńU nas pigwę można kupić w małych sklepach warzywniczych...
Usuńja dodałem cukru waniliowego, goździków i cynamonu.
OdpowiedzUsuńherbata nabrała zupełnie nowych wartości.
Goździki też czasem dodaję do mojej pigwy. :-)
UsuńA u mojej nim owoce dojrzały to nadgniły- szkoda, bo były dorodne. Można to samo robić z owocami pigwowca. Poza smakiem, cudny jest ich zapach.
OdpowiedzUsuńPodobno tak. Nie jadłam :-)
Usuń