środa, 16 czerwca 2021

osobne

Język polski wyraźnie odbiera kobietom osobowość.
W liczbie pojedynczej jesteśmy traktowane z należnym szacunkiem.
W liczbie mnogiej jesteśmy dołączone do bułek, tramwajów, krawężników i nici dentystycznych, podczas gdy mężczyźni nadal zajmują dystyngowane, osobne miejsce.
Ta kobieta
Ten mężczyzna.

Te tramwaje, te bułki, te wózki widłowe. Te kobiety.
Ale: ci mężczyźni.


11 komentarzy:

  1. słuszna uwaga. oraz jestesmy osmieszane w kontekście: posłanek, rezyserek, kierowniczek i nauczyciel brzmi dumnie i teatrolog ale juz nauczycielka i teatrolożka nieco mniej a kumulację stanowi przedszkolanka!!! zawód pomiatany i TYLKO dla kobiet, jak widać.

    OdpowiedzUsuń
  2. trzeba zmienić język. tylko jak to zrobić, żeby nie był on obcy?
    ja myślę, że nie tyle słowa są ważne, co intencje, z jaką się je wymawia. Mówiąc Pan/Pani - można składać ukłon, albo pluć - i żadna forma nie będzie wystarczająca, by ukryć pogardę, czy zachwyt.

    OdpowiedzUsuń
  3. e tam mam inne zdanie .Nawet wyrazy mezczyzna i kolega sa rodzaju zenskiego.;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakby to powiedzieć, co język, to różnica.
    A poza tym, samotni oni tacy CI.
    A my, te kobiety, mamy na pocieszenie wspólnotę TE. Nie jesteśmy same, są bułki, tramwaje, wózki widłowe, słowiki, truskawki, muzyki, wiersze, mitochondria i w ogóle wszystko. Wolę TE.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mitochondriami mnie przekonałaś! 😁

      Usuń
    2. Chciałam jeszcze dopisać jelita, ale stwierdziłam, że i tak dużo.

      Usuń
    3. Jelita zna każdy. Mitochondria to tajemny szyfr. Słowo klucz, wskazujące na biologiczne zboczenie ;-)

      Usuń
    4. Przyznam się tu po cichu, że w liceum uczyłam się w klasie z profilem. biol.-chem. I czytywałam sobie "Biologię" Ville'go mojej Mamy.

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":