![]() |
| forsal.pl |
- U których?
- Nie wiem.
- A skąd wiesz, że mają remont?
- Od siódmej rano słyszę muzyczkę, ustawioną na cały regulator.
- Jaką?
- Hela, la la la la, masz we mnie przyjaciela, la la la la, twój uśmiech mnie ośmiela, la la la la, me serce cię rozbiera, la la la la.
- Dużo tego zapamiętałaś?
- Nie zapamiętałam. To był przykład. Wielka improwizacja. Fristajl.
- No widzisz... Muzyka ekipy remontowej odkryła w tobie duszę rapera. Trzeba brać od ży...
- Brać, ale w ciszy!

u mnie podczas remontów przez wrzask wiertary przebija się zwykle znienawidzone przeze mnie regionalne śląskie radio Piekary. Wyobraź sobie disco polo w wersji gwarowej to jest dopiero masakra.
OdpowiedzUsuńNawet nie będę sprawdzać, czy u nas jest odpowiednik tego radia.
UsuńBo pewnie jest... ;-)
odwdzięcz się https://www.youtube.com/watch?v=G3x6pxpwd_w
OdpowiedzUsuń120 tysięcy wyświetleń!? Doczekałaś do ostatnich dźwięków?
Usuńależ ja go uwielbiam :)
UsuńNie dałabym rady... Wwiercił mi się w kilka ośrodków mózgowych. Powtarzalność, jak rozumiem, źle na mnie działa...
Usuń;-)
zawsze możesz zatyczki, a sąsiadom na całą parę...
Usuń:-)
UsuńJak dobrze, że ja mam własną ekipę remontową w postaci mego Mężczyzny, a ten jest muzycznie przewidywalny i akceptowalny :)
OdpowiedzUsuńOczami wyobraźni już widzę takie ogłoszenia: zatrudnię ekipę remontową, pracującą bez muzyki ;-)
UsuńAuuuu...strasznie nie lubię jeśli ktoś się narzuca dzwiękowo.Brrrr....mam sąsiada, który w swoim garażu ma zestaw kaset Disco Polo z lat 90tych, i młóci tym całe lato....Marzę żeby kiedyś nocą zakraść się tam podstępnie i podłożyć kasety z klasyczną muzą. Ach, ależ by się zdziwił...
OdpowiedzUsuńWagnerem go! ;-)
Usuńa ja w takiej sytuacji UKRAIŃSKIMI pieśniami ich z lewej flancy,
OdpowiedzUsuńbo lubię bardzo a wiem, że jestem w mniejszości w kwestii śpiewu białego ))
a tak na marginesie, to jest największe chamstwo a nie fragment naszego folku...to głośne puszczanie muzy przez budowlańców i nie tylko...
Tak... Na plaży. Na kempingu. Na balkonie w bloku.
UsuńMoże boją się ciszy...