- A możesz mi pomasować to bolące miejsce?
- A gdzie cię boli?
- No gdzieś tu…
- Tu?
- Nie.
- Tu?
- Nie
- Tu?
- Ała, no co ty wyprawiasz!? Zwariowałaś? Chcesz mnie do grobu wpędzić!? Przecież to boli! Już mi lepiej nie masuj.
- Jak chcesz. W zasadzie nawet nie zaczęłam, tylko na razie owocnie zakończyłam poszukiwania bolącego miejsca.
- Owocnie?! Ten owoc to będzie śliwa! Fioletowa! Przemoc w rodzinie! Błękitna linia i czerwona kartka!
- A gdzie cię boli?
- No gdzieś tu…
- Tu?
- Nie.
- Tu?
- Nie
- Tu?
- Ała, no co ty wyprawiasz!? Zwariowałaś? Chcesz mnie do grobu wpędzić!? Przecież to boli! Już mi lepiej nie masuj.
- Jak chcesz. W zasadzie nawet nie zaczęłam, tylko na razie owocnie zakończyłam poszukiwania bolącego miejsca.
- Owocnie?! Ten owoc to będzie śliwa! Fioletowa! Przemoc w rodzinie! Błękitna linia i czerwona kartka!
Tęczowa rodzina :)
OdpowiedzUsuńPandeMonia, czy w dzisiejszych czasach "tęczowa rodzina" nie oznacza czasem tego, co myślę?
UsuńNie wiem, dlaczego zrobiła się taka maleńka czcionka w poście...
Oznacza już wszystko, co kto woli :) Ale nie będziemy Was palić.
UsuńUfff... Palenie szkodzi!
UsuńA nawet zabija!
UsuńZabija, ale nie na śmierć.
UsuńZawsze źle :P
OdpowiedzUsuńMoże są jakieś wyjątki, potwierdzające regułę? ;-)
UsuńNie czują bólu? Jak ten ogromny blondyn w Millennium Larsona!
UsuńOj, rzeczywiście, był w Millennium taki...
UsuńPrzyszyła go ta mała laseczka do ziemi wielkim zszywaczem, nawet gostek nie drgnął :)
UsuńAleż masz pamięć... :-)
UsuńTo od tych kremów :)
UsuńMuszą się bardzo dobrze wchłaniać... ;-)
UsuńA wiesz, łapię się na tym, że nie pamiętam wczoraj, ale 30 lat wstecz i owszem, ten krem nie daje gwarancji.
UsuńCzasami to bardzo praktyczne... ;-)
Usuńo tak :)
UsuńCzekaj, bo się pogubiłam. No to w końcu boli Cię czy nie? Bo z dialogu wychodzi mi żeś zdrowa jak koń, a na koniec wierzgasz!
OdpowiedzUsuńA podobno właśnie konie chorowite są, oj chorowite... I czy ja wyglądam na wierzgającą? ;-)
UsuńDałabym głowę, żeś wierzgnęła. No normalnie jakbym tam była ;)
UsuńNie tak się umawiałyśmy. Miałaś nikomu nie mówić.
Usuńmoja mama jest pielęgniarką i z dzieciństwa najbardziej pamiętam jak goniła mnie ze strzykawką po pokoju oraz kiedy wypierniczyłam się gdzieś na żwirze albo asfalcie a ona darła mi szczotą kolana aż do kości mówiąc, że jak tego nie zrobimy to zostaną mi blizny i czarne kropki pod skórą na zawsze. Wspominam to dziś z rozrzewnieniem bo dzięki jej "znęcaniu" nie mam dziś żadnych niemiłych niespodzianek w ciele a mogłam mieć sporo oj sporo :D
OdpowiedzUsuń