niedziela, 6 marca 2022

kinie

Byłyśmy z koleżanką w kinie, żeby się odłączyć od problemów. Przelać przez korę mózgową inne doznania, naładować się dobrą energią. 

Zamówiłam sobie film łagodny, spokojny, relaksujący. 

Koleżanka wybrała "Licorice pizza", który zdaniem recenzenta idealnie spełniał nasze kryteria. 

Niewypał. To najlepsze określenie tego, co się stało. To prawdopodobnie komedia, której nie zrozumiałam, albo dramat, który zrozumiałam aż za dobrze. Chwilami byłam przerażona, chwilami bardzo zawstydzona, chwilami żałowałam, że nie siedziałam bliżej wyjścia...

"Reksio" - to mój poziom odbioru sztuki filmowej. Tylko nie ten odcinek z kotem, bo na nim też się można zestresować ;-)



11 komentarzy:

  1. Reksia też bardzo lubiłam😂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włączam Reksia dzieciom w świetlicy. Hipnotyzuje. 😉

      Usuń
  2. "Żwirek i Muchomorek", a potem długo nic:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żwirek i Muchomorek! Zapomniałam! Dzięki za przypomnienie!

      Usuń
  3. optuję za "Koziołkiem Matołkiem" - "Wilk i Zając", to dziś hardcore.
    ale "Krecik" się broni doskonale...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wilka i Zająca też włączam w świetlicy i strasznie mnie śmieszy, gdy dzieci próbują czytać "po polsku" rosyjskie napisy :-)
      Odcinek o Kreciku, gdy mu koparki zniszczyły las, jest horrorem psychologicznym w czystej postaci ;-)

      Usuń
  4. prawdopodobnie nie wypada się śmiać tym bardziej, że nie wiem o czym tenże film traktuje ale ... jakoś tak rozbawiłaś mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trwał ponad 2 godziny i naprawdę nie był to dobrze spędzony czas :-)

      Usuń
  5. No i jeszcze Wodnik Szuwarek:):)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wodnik Szuwarek!! Aż musiałam natychmiast zajrzeć do youtube! Kompletnie zapomniałam! Cudne bajki!!

    OdpowiedzUsuń
  7. My wciąż pozostajemy tylko przy muzyce...

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":