Pozbyliśmy się wołków zbożowych, które okazały się być należeć do gatunku żywiak chlebowiec (jeśli w domu mieszka dwóch entomologów, żaden robal się nie uchowa bez pozowania pod binokularem...).
Teraz natomiast walczymy z ziemiórkami. Gdy przeczytałam, że potwory niszczą korzenie roślin doniczkowych - doszło do wypowiedzenia wojny. Broń nadchodzi przesyłką.
Nie będzie stawonóg psuł mi doniczkowej dżungli! Rzekłam! ;-)
Ale ze jak sie pozbylas tych zywiakow???
OdpowiedzUsuńEksterminacja. Wyrzuciłam wszystko, co mogło być zainfekowane. Pomogło.
Usuńwojna światów. Dawid i Goliat - napięcie rośnie.
OdpowiedzUsuńWojna ssaków z owadami ;-)
Usuńaż Wam zazdroszczę wroga :-) no i sama muszę sprawdzić te doniczkowe, bo mi kwiatki usychają.
OdpowiedzUsuńTego się nie da nie zauważyć. Latają namolnie...
UsuńJak będziesz zwalczać ziemiórki? Bo u nas rozkładamy tylko żółte lepy...
OdpowiedzUsuń