Kalina usłyszała diagnozę. Brzmiała ona dokładnie tak: Pani Kalino, niech Pani otwiera szampana!
Wszystko wskazywało na to, że sytuacja jest nieciekawa, a tymczasem okazało się, że nie jest idealnie, ale dramatu też nie ma. Za pół roku kontrola i decyzja o angażowaniu chirurga.
Pół roku?! Przez pół roku można przytyć 30 kg. Albo dojść pieszo do Tanzanii. Albo napisać jeden tom "W poszukiwaniu straconego czasu".
Nie martwię się. Oglądam te części ciała, które spłatały mi figla i nie mogę uwierzyć, że wyhodowałam sobie takie cuda.
Oooo jestem pierwsza :D gratuluję dobrych wieści :)
OdpowiedzUsuńUlżyło mi :-)
UsuńCieszę się.
OdpowiedzUsuńOch, ja też :-)
UsuńA nie mowilam? Nie martwic sie na zapas, oszukiwac mysleniem pozytywnym. I co?
OdpowiedzUsuńSie spelnilo! ♥
Po fakcie łatwiej się nie martwić ;-)
UsuńDobrych wieści nigdy za dużo :)
OdpowiedzUsuńCzułam stres, czekając na wyniki... Oj, czułam.
Usuńsmacznego - nie żałuj na tego szampana, bo byle igristoje, to byłby szczyt skąpstwa.
OdpowiedzUsuńHahaha! Takie za 8,50 zł?
Usuńi na jakiego szampana się zdecydowałaś?
OdpowiedzUsuńKupiłam sobie olejek z retinolem. Skoro jeszcze pożyję, warto zadbać o karoserię 😉
UsuńSłuszny wybór, choć tego szampana nie odpuszczaj. I oczywiście szampan koniecznie pod ostrygi! Szampan - ten prawdziwy i ostrygi to ponoć najlepsze źródło cynku, czyli pierwiastka piękna. No niby można iść w płatki owsiane, ale trudno owsianką uczcić tak dobre wieści ;)
Usuń"Uczcijmy to miską owsianki" - brzmi jakoś niespecjalnie, to prawda 😁
UsuńKalino niezmiernie się ciesze. Dbaj o siebie.
OdpowiedzUsuńSpróbuję, chociaż to trudne.
UsuńPrzytulam buziaku :*
OdpowiedzUsuń