poniedziałek, 13 września 2021

wyhodowałam

Kalina usłyszała diagnozę. Brzmiała ona dokładnie tak: Pani Kalino, niech Pani otwiera szampana!

Wszystko wskazywało na to, że sytuacja jest nieciekawa, a tymczasem okazało się, że nie jest idealnie, ale dramatu też nie ma. Za pół roku kontrola i decyzja o angażowaniu chirurga. 

Pół roku?! Przez pół roku można przytyć 30 kg. Albo dojść pieszo do Tanzanii. Albo napisać jeden tom "W poszukiwaniu straconego czasu". 

Nie martwię się. Oglądam te części ciała, które spłatały mi figla i nie mogę uwierzyć, że wyhodowałam sobie takie cuda. 



17 komentarzy:

  1. Oooo jestem pierwsza :D gratuluję dobrych wieści :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A nie mowilam? Nie martwic sie na zapas, oszukiwac mysleniem pozytywnym. I co?
    Sie spelnilo! ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrych wieści nigdy za dużo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czułam stres, czekając na wyniki... Oj, czułam.

      Usuń
  4. smacznego - nie żałuj na tego szampana, bo byle igristoje, to byłby szczyt skąpstwa.

    OdpowiedzUsuń
  5. i na jakiego szampana się zdecydowałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam sobie olejek z retinolem. Skoro jeszcze pożyję, warto zadbać o karoserię 😉

      Usuń
    2. Słuszny wybór, choć tego szampana nie odpuszczaj. I oczywiście szampan koniecznie pod ostrygi! Szampan - ten prawdziwy i ostrygi to ponoć najlepsze źródło cynku, czyli pierwiastka piękna. No niby można iść w płatki owsiane, ale trudno owsianką uczcić tak dobre wieści ;)

      Usuń
    3. "Uczcijmy to miską owsianki" - brzmi jakoś niespecjalnie, to prawda 😁

      Usuń
  6. Kalino niezmiernie się ciesze. Dbaj o siebie.

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":