poniedziałek, 27 września 2021

terminy

Wkurzają mnie bezsensowne terminy. 
Ktoś ustalił, że do jutra i teraz wszyscy musimy stawać na rzęsach, żeby zdążyć. A nie ma żadnego logicznego uzasadnienia, dlaczego wybrano taką datę. 
A może ktoś kostką rzucał? 
A może lubi ósemki?

13 komentarzy:

  1. ilekroć mowa o czasie, mam przed oczami tekst Kapuścińskiego dotyczący komunikacji zbiorowej w Afryce:
    - kiedy odjedzie autobus?
    - jak przyjdą LUDZIE!
    musiałem zachwycić się tekstem, żyjąc w kagańcu rozkładów jazdy, których sam przestrzegać muszę, jednak bez wzajemności ze strony przewoźnika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi tekst Kapuścińskiego odpowiada. Sama musze dotrzymywać terminów. Czasami a nawet często nawalam. Zwlaszcza,gdy cos na jutro, w moim podręcznym słowniku nie ma, że na jutro, ja tak nie funkcjonuję i nie mam czasu na jutro... Ja mam dziś zaplanowany dzień do godziny 21 a potem odpoczywam w domu. I finito.

      Usuń
    2. mój szef krzywił się, kiedy zlecał mi zadanie do wykonania i wymagał, żeby było szybko i dobrze, bo zawsze odpowiadałem, że musi zdecydować, czy woli szybko, czy dobrze. bo to wykluczające się historie.

      Usuń
    3. Szef nr 1 chce to mieć na piątek, więc szef nr 2 zleca to na czwartek, szef nr 3 na wszelki wypadek przekazuje wszystkim, że na środę... I tak to funkcjonuje. Kluczowe jest to, że szef nr 1 "chce" a wszyscy już "muszą".

      Usuń
    4. Pelna zgoda z wami oboma ;) Oko, jak szybko to niekoniecznie wykwintnie. Kalina i tak to właśnie działa. Ale nie bez powodu, bo żeby było na piątek, mnie należy powiedzieć, ze na środę 🤣🤣🤣

      Usuń
  2. A o ssso chooo...? Zebym nie przegapila.

    OdpowiedzUsuń
  3. zbliża się koniec miesiąca termin pewnie jest do 30-tego ale lepiej rzucić krótszą datę jakby ktoś zamarudził i nie zdążył. U mnie to samo ale termin mam do środy :D

    OdpowiedzUsuń
  4. W Irlandii przekonałam się, że terminy niewiele znaczą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest, niewiele osób przejmuje się terminami, nawet jak nawalisz w urzędzie, to nie ma problemu, zrób to w dogodnym czasie, np odpisz na list, albo jak nie przygtowałaś czegoś na zajęciaa, nie martw się, następnym razem się uda itd. AA do jutra, to nie znam takiego terminu, hehe.

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":