poniedziałek, 10 maja 2021

ciele

Poczułam stres w całym ciele. Przestałam oddychać. Nie mrugałam, a gałki oczne poruszały mi się z boku na bok. Ręka utknęła gdzieś ponad stołem, a szczęka osunęła się nieznacznie w dół. Po chwili zrozumiałam, co się stało. Usłyszałam przez drzwi głos mojego męża. Rozmawiał przez telefon z naszą starszą córką i użył zwrotu: "Po kolei, starsza córko. Powiedz mi dokładnie, co się stało".

No tak. "Stało się" w połączeniu z "córką" sprawia, że Ziemia zatrzymuje się na orbicie, słońce przygasa, księżyc odwraca się drugą stroną, a biegun przesuwa się na Saharę. Tego się chyba nigdy nie traci. Bycia mamą. Bycia tatą.

Okazało się, że "stało się" oznaczało uszkodzoną drukarkę.

Jakaż to radość dla matki: uszkodzona drukarka!


5 komentarzy:

  1. o rany - takiego, to nic, tylko zbesztać niewybrednym słowem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moja nadwrażliwość. Nadsłyszalność w sprawach dzieci.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. A przecież jest już dorosła, ma swój dom, swoje życie, swoją pracę...

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":