poniedziałek, 5 kwietnia 2021

książkom

Wiele lat temu zalogowałam się na "Biblionetce" i systematycznie wpisywałam tam przeczytane książki oraz moje ich oceny. Po kilku latach przypomniałam sobie o tym i wróciłam do starego zwyczaju. To naprawdę bardzo miłe, przypomnieć sobie, które książki kiedyś mnie zachwyciły.

Zauważyłam jednak, że coś się zmieniło. Wystawiam teraz w Biblionetce znacznie wyższe oceny książkom niż kiedyś. Dlaczego? Stałam się mniej wymagająca? Jestem w stanie zachwycić się każdym napisanym zdaniem?

Nie, wcale nie. 

Rozwiązanie jest banalnie proste:

Jakiś czas temu poprosiłam kilka osób, żeby poleciły mi książki, które będą mi się podobały. Były to osoby, które znam z różnych obszarów mojego życia, między innymi pani z wydawnictwa, w którym wydawane są moje książki; wrażliwa polonistka; "odzawsza" przyjaciółka; internetowa przyjaciółka; kobieta, którą podziwiam; kobieta, która ma niezwykle otwarty umysł. 

Teraz poszukuję w bibliotece książek polecanych przez nie. Dzięki temu poznaję różnorodną, niezwykłą literaturę, po którą sama nigdy bym nie sięgnęła. 

I się zachwycam.

10 komentarzy:

  1. ja taki spis prowadzę od kilku lat na moim blogu ale tylko dla siebie samej żeby wiedzieć co już przeczytałam i pomyłkowo do tego nie wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam czytać te same książki wiele razy... :-)

      Usuń
    2. niewiele jest książek do których wracam :) minn do Spóźnionych kochanków Whartona i Samotności w sieci Wiśniewskiego :)

      Usuń
    3. Oj, są ksiąźki, które czytałam naprawdę wiele, wiele razy 🙃

      Usuń
    4. nigdy nie znalazłam takiej którą chciałabym wielokrotnie czytać :)

      Usuń
  2. a na przykład po jakie byś nie sięgnęła?? pytam, bo jestem książkowym zbieraczem. bo i ja być może bym nie sięgnęła a teraz kto wie, ale mi też musisz swoje polecić Kalino, jeśli nie chcesz publicznie, to napisz prywatnie, proszę cię grzecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisz do mnie na maila kalinakwiatowa@gmail.com

      Usuń
  3. A może Ty coś polecisz? Np. coś, czego wartości się nie spodziewałaś po pierwszym rzucie oka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Dokąd odchodzą parasolki" - pierwsza książka, która przyszła mi do głowy w kategorii "niemożliwe, że się zachwycę". Wczoraj skończyłam "To ja, Matołek" - historia na jeden wieczór. Urocza, lekka i ciepła. Od wczoraj czytam "Podróż ludzi Księgi". Baĺam się, że po "Biegunach" trudno będzie zachwycić się Tokarczuk, ale jest to możliwe. Podoba mi się też poetycka Hanna Kowalewska - również polecana przez "Gożdzikową".

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":