W domu Kaliny pojawiła się pszczoła. Samotna pszczoła, która z nie wiadomo jakich powodów obudziła się za wcześnie. A może jeszcze nie zasnęła?
Pszczoła nieporadnie latała po mieszkaniu Kaliny i wydawała się bardzo zmęczona. Kalina postanowiła dożywić pszczołę wodą z miodem. Pszczoła skorzystała z jadłodajni, wybrała sobie z menu kroplę miodu rzepakowego, spędziła kilka dni w terrarium, ugrzała się, napiła wody i wybrała wolność. Po otwarciu terrarium natychmiast rozprostowała skrzydła i poleciała w nieznanym kierunku. Tak to z pszczołami bywa.
Gdyby u kogoś nagle pojawiła się samotna pszczoła - proszę nie zamykać jej drzwi przed czułkami. Cóż ona winna, że wyemitowaliśmy taką ilość gazów cieplarnianych, że grzejemy się na własnej planecie jak w samochodzie zostawionym na parkingu podczas upału? Ptaki drą dzioby w miłosnych kwestiach pod koniec stycznia, samotne pszczoły przylatują do Kalin w grudniu, a dziki łażą całą zimę po ulicach w centrum miasta, zupełnie jakby szukały sobie miejsca, żeby umrzeć z kulą w głowie.
do mnie wpadają całorocznie tylko biedronki :)
OdpowiedzUsuńCO jakiś czas mamy inwazję biedronek. Trochę to przerażające. Chyba nawet nieco się ich boję, gdy są takie liczne.
UsuńSzczęściara z tej pszczółki :*
OdpowiedzUsuńUwielbiam pszczoły. Przylatuje ich sporo latem do moich kwiatów. Siadają czasem na moich dłoniach, żeby odpocząć. Są tak zapracowane, że nie zauważają, że jestem potencjalnym niebezpieczeństwem.
UsuńObejrzyj https://www.filmweb.pl/Film.O.Pszczolach
UsuńDo mnie wpadaja pojedyncze pszczolki, i stoluja sie na kwiatach ciemiernika. Mieszkaja w ogrodkach dzialkowych niedaleko ode mnie, tam sa podkarmiane. Czyli u mnie maja super deserek :)))
OdpowiedzUsuńPozdrów je ode mnie. :-)
UsuńJak masz szczęście być pszczołą, to cię nakarmią, notkę napiszą o tobie, fajnie będzie. A jak jesteś np komarem, to tylko kapciem między oczy. Nie ma sprawiedliwości na świecie.
OdpowiedzUsuńNie, nie! Nie będzie poczucia winy z powodu paskudnej roli komarów w ekosystemie :-)
UsuńKomar raczej nie ma szans na dietę wegetariańską. Sama morduję kapciem, ale z namysłem nad losem stwora, którego losem rządzi determinizm.
UsuńNawet gdyby komar żywił się wodą z kałuży, nie lubiłabym gp. Z powodu dźwięku.
UsuńKalina ... zabiłaś mi dzień.
OdpowiedzUsuńKulą w łeb? Przepraszam.
UsuńDo mnie niech nie leci. To byłoby zbyt straszne. Boję się każdej pszczoły. Zima ma tę zaletę, że nie spotykam żądlacych owadów. Jeden rodzaj lęku mniej.
OdpowiedzUsuń