czwartek, 6 lutego 2020

zaparkowało


     Zaparkowała swój duży, czerwony samochód na małym parkingu przy bocznej uliczce i poszła z Kaliną na spacer. Wróciły po godzinie i zatrzymały się przy samochodzie. Po chwili na ulicy pojawiła się kia nauki jazdy, włączyła migacz i zaparkowała tuż przy czerwonej kolubrynie. Nie zdążyła odjechać, gdy z drugiej strony czerwonego auta zaparkowała inna nauka jazdy. Pierwsza odjechała, pojawiła się trzecia. Rekordzista zaparkował najpierw z lewej strony, potem z prawej. Wiem, że brzmi to niewiarygodnie, ale w ciągu kwadransa przy jej samochodzie zaparkowało siedmiu uczących się parkowania delikwentów.
- Trudno mi uwierzyć, że nie prowadzisz działalności gospodarczej, związanej z wynajmowaniem samochodu do nauki parkowania. Sąsiedniego samochodu. Wielkiego i czerwonego - powiedziała Kalina, przyglądając się jak jakaś uczennica o milimetry mija zderzakiem drzwi czerwonego samochodu.
- Tak, wynajmuję samochód jako słupek - powiedziała koleżanka, szybko się pożegnała i odjechała.
     Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal.

6 komentarzy:

  1. obok mnie jest nauka jazdy i codziennie na moim osiedlu na wszystkich okolicznych parkingach od rana do nocy parkują setki eLek ... już nawet mnie to nie dziwi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. parkowanie to jeszcze nic, najgorzej, że to L-ki a wiesz jak trudno przejść przez ulicę na pasach ?? :D

      Usuń
    2. Nauki jazdy powinny się zatrzymywać przed przejściem. Za to można oblać egzamin 🤔

      Usuń
    3. na ćwiczeniach jak widać się nie oblewa bo się mało która zatrzymuje ... zgroza. A jak już zwalnia to strach wleźć na pasy ...

      Usuń
  2. Nieźle się można pewnie zarysować w takim ruchu :)

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":