wtorek, 27 lutego 2018

zalogowania

Nastała wiekopomna chwila.

Jeśli dotychczas Kalina twierdziła, że ma sporo zajęć i z trudem wiąże dwie wskazówki jednego zegara, oraz że ma łeb wypchany problemami wszelkimi tak, że szwy między ciemieniem a potylicą spina co rano wsuwką do włosów, to kłamała.
Mama Kaliny założyła sobie konto na facebooku.

Gdy mama poinformowała Kalinę, że założyła konto pod nazwą "Mama Maliny", Kalina umarła. Natychmiast zmartwychwstała i spytała mamę, dlaczego ach dlaczego i czy nie ma innych metod na spędzanie wolnego czasu. Może kino? Może klub modelarski? Może warsztaty lepienia kulek z chleba? Może Caritas diecezji londyńskiej?
blasty.pl
Powód zalogowania się mamy na tym portalu ("bo wszyscy mówią, Kalinko, że Ty ciągle umieszczasz informacje o swojej pracy na facebooku a mi nic o tym nie mówisz") jest o tyle zaskakujący, co oparty na kłamstwie i pomówieniach. Ale jak tu powiedzieć mamie, że zawsze ach zawsze Kalina mówi jej, gdzie i po co jedzie do pracy, tylko że mamy pamięć działa dość wybiórczo...
Mama przysięgła na "Biblię", na "Pana Wołodyjowskiego" i na "Kuchnię polską", że nikogo nie zaprosiła do znajomych, bo po co. I nikogo zapraszać nie zamierza.
Kalina odsapnęła z ulgą i uspokojona wróciła do domu. Niech mama sobie ogląda na facebooku co chce, przecież ma to zagwarantowane w ustawie zasadniczej.

W domu Kalina odpaliła facebooka i oniemiała. Jak byk Maruś Zuckerberg machał do niej informacją, że mama zaprasza Kalinę do grona swoich znajomych.
Błądzić jest rzeczą ludzką. Mamie mogło się raz zdarzyć. Niech i tak będzie.

Ale gdy wieczorem Kalina przeczytała na messengerze pytanie od swojego bardzo dalekiego znajomego, czy Kalina zna może osobę o kryptonimie Mama Maliny, gdyż albowiem osoba ta...

Co było dalej w wiadomości, Kalina nie wie. Umarła po raz drugi tego samego dnia. Zmartwychwstanie w toku.

29 komentarzy:

  1. Mam 2 konta na fb oba falszywe po to by sie uchronic przed takimi znajomosciami i zanosi sie na to, ze bede musiala miec jeszcze jedno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każde zakładasz z innej skrzynki pocztowej?

      Usuń
    2. Tak mam chyba 6 skrzynek czy wiecej. Kiedys uzywalam je do wysylania sobie prezentow w roznych grach

      Usuń
    3. to ja się podepnę bo ja mam 3 maile na różnych portalach. Jeden na sprawy prywatne ważne (strzegę jak oka w głowie przed spamem), drugi baaaardzo stary na który ściągam wszelkie niusleterki, reklamy, spamy i dokonuję nim zakupów a trzeci jest tylko blogowo fejsbukowy :D

      Usuń
    4. Jak się strzeże maila przed spamem?
      Nie dostajesz reklam misji biznesowych w Iraku?!?

      Usuń
    5. na tego prywatnego nie :) bo wszędzie gdzie się spodziewam, że mi zacznie gówno napływać to go nie podaję ;) na razie jest ok bo wpływają tylko reklamy banków bo tam go niestety muszę podać :)

      Irak, potencja, sexgadżety i maści na hemoroidy atakują mnie na tym najstarszym. Dziennie mam tego badziewia jakieś 30 maili do śmieci

      Usuń
  2. o cholera współczuję ! moja mama ogarnia messengera, klika we whatsapp ale dzięki Bogu naszej szkapy ani księgi twarzy nie posiada i oby tak dalej. Wyobrażam sobie co przeżywasz. Ja bym musiała w takiej sytuacji założyć nowe anonimowe konto o nazwie Agi Aga albo jakaś Zorka 5 i udawać, że ja to nie ja i żadnych znajomych nie przygarniać. No nieeee tylko tego brakuje ...

    Mój mąż ma ten problem bo jego ojciec śmiga po fejsiku i macocha też. I wprawdzie macocha to tam średnio się udziela ale teść zamiast coś podesłać na priv wali mu zwykle na tablicę żeby wszyscy widzieli a ostatnio ma fazę na jakieś polityczne afery typu to co nas w szkole uczyli to było kłamstwo i takie tam ... Skaranie Boskie. Dobrze, że jam zła synowa i go do znajomych nie przyjęłam ! miałam nosa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jest sposób na to, żeby zablokować komuś możliwość pisania na profilu, prawda?

      Usuń
    2. można ustawić taką opcję, że zanim się opublikuje na tablicy to właściciel musi na to zezwolić i kliknąć. Ja to mam nastawione bo dmucham na zimne ale mąż nie ogarnia i jakbym go nie otrząsnęła to wszystko by na publicznym walił. Niby taki nowoczesny a jednak się gubi chłopak.

      Usuń
  3. Moja mama zachowuje wzorową postawę fejsbukową, że się tak pochwalę. Szanuje prywatność i "w ogóle". Może Twoja musi też tylko opanować reguły i będzie dobrze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę.
      Diabelskie matki, jak widać, mają więcej zrozumienia dla spraw internetu :-)

      Usuń
  4. Cóż rzec - o tempora o mores!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybyż to nasze babki wiedziały, jakich kłopotów będą nam przysparzać ich córki! ;-)

      Usuń
    2. Myślę, że znalazłybyśmy zrozumienie w naszych babciach. Jakoś tak zwykle więcej porozumienia było ponad pokoleniami, prawda?

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja mama też ma Facebooka. Rodzina jej pozazdrościła i obecnie mam w znajomych dwie ciotki i dwóch wujków. Na wszelki wypadek zablokowałam teściową, zanim zdążyła wysłać mi zaproszenie. Najgorszy jest jednak mój nieżyjący od 5 lat ojciec, ktory bez przerwy skarży się, że ma tylko 15 znajomych i chciałby mieć więcej. Strasznie to dwuznaczne. Próbowałam usunąć konto ojca, ale okazało się, że muszę w tej sprawie wysłać gdzieś tam jego świadectwo zgonu, i dowód, że jestem jego krewną. Szaleństwo jakieś.
    Dziś tata przypomniał mi na Facebooku, że lubi Orange. Zbiegło się to z połajankami na temat płatności od samej firmy. I teraz nie wiem, przypadek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Metafizyka we współczesnym wydaniu bywa zdecydowanie zbyt metafizyczna...

      Usuń
    2. Nie sądzę ;) Fb przedstawia celowane reklamy, tak.

      Usuń
    3. tak, ja też wiem o tym, że ciężko usunąć konto zmarłego z FB. Łatwiej zrobić je In memoriam niż skasować. Moja przyjaciółka zmarła kilka lat temu i nadal "wisi" w sieci bo jej rodzina nie chce konta skasować :/

      Mój mąż wie gdzie mam zapisane różne dziwne hasła minn do fejsa i wie, że jak kopnę w kalendarz ma to wszystko pokasować w cholerę.

      Usuń
  7. ja ci radzę nie przyjmuj nie przyjmuj ...do grona znaczy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakże to własnej mamie powiedzieć prosto w oczy: nie znam?
      No jakże?
      ;-)

      Usuń
    2. Można wprost, serio. Wytłumaczyłam mamie, że czasami piszę o sprawach, rzeczach, które mogą jej się nie spodobać, i tym sposobem unikniemy niepotrzebnych rozmów, oswoiła się z tym. Czasami tylko czyta mi memy z fb, bardzo ją bawią.

      Usuń
    3. słuchaj Margo )) i bierz przykład. a teraz sobie zwizualizowałam, że Matkajadwiga ma fejsa oooojapierdolę ale by było.

      Usuń
  8. Cyber Mama!
    Nie mam rodziny własnej w znajomych, a ciotki męża mają ograniczony dostęp do tego co publikuję. W ogóle pisząc to rozglądam się na boki ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozejrzałam się na boki i znalazłam wielką michę z orzechami i żurawiną.
      Czasem warto się rozglądać. Mniam... Mmmm...

      Usuń
  9. Przerabiałam już sytuację rodzic na fejsie. Tu nie ma dobrego wyjścia. Bądź dzielna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Tu nie ma wyjścia. Natomiast jest wejście, o czym już wiem. :-)

      Usuń
  10. E tam, ja to bym bardzo chciała, by moja Mama miała konto na FB. I niechby nawet miała w znajomych z tysiąc nieznajomych!

    OdpowiedzUsuń
  11. Hehe, znam to uczucie, mamie wytłumaczyłam, dlaczego nie przyjmę jej zaproszenia do znajomych, chyba nawet poczułam w jej głosie ulgę. To było dwa lata temu. I nadal się kochamy i przyjaźnimy, więc jest dobrze.

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":