Jeśli dotychczas Kalina twierdziła, że ma sporo zajęć i z trudem wiąże dwie wskazówki jednego zegara, oraz że ma łeb wypchany problemami wszelkimi tak, że szwy między ciemieniem a potylicą spina co rano wsuwką do włosów, to kłamała.
Mama Kaliny założyła sobie konto na facebooku.
Gdy mama poinformowała Kalinę, że założyła konto pod nazwą "Mama Maliny", Kalina umarła. Natychmiast zmartwychwstała i spytała mamę, dlaczego ach dlaczego i czy nie ma innych metod na spędzanie wolnego czasu. Może kino? Może klub modelarski? Może warsztaty lepienia kulek z chleba? Może Caritas diecezji londyńskiej?
![]() |
| blasty.pl |
Mama przysięgła na "Biblię", na "Pana Wołodyjowskiego" i na "Kuchnię polską", że nikogo nie zaprosiła do znajomych, bo po co. I nikogo zapraszać nie zamierza.
Kalina odsapnęła z ulgą i uspokojona wróciła do domu. Niech mama sobie ogląda na facebooku co chce, przecież ma to zagwarantowane w ustawie zasadniczej.
W domu Kalina odpaliła facebooka i oniemiała. Jak byk Maruś Zuckerberg machał do niej informacją, że mama zaprasza Kalinę do grona swoich znajomych.
Błądzić jest rzeczą ludzką. Mamie mogło się raz zdarzyć. Niech i tak będzie.
Ale gdy wieczorem Kalina przeczytała na messengerze pytanie od swojego bardzo dalekiego znajomego, czy Kalina zna może osobę o kryptonimie Mama Maliny, gdyż albowiem osoba ta...
Co było dalej w wiadomości, Kalina nie wie. Umarła po raz drugi tego samego dnia. Zmartwychwstanie w toku.

Mam 2 konta na fb oba falszywe po to by sie uchronic przed takimi znajomosciami i zanosi sie na to, ze bede musiala miec jeszcze jedno
OdpowiedzUsuńKażde zakładasz z innej skrzynki pocztowej?
UsuńTak mam chyba 6 skrzynek czy wiecej. Kiedys uzywalam je do wysylania sobie prezentow w roznych grach
Usuńto ja się podepnę bo ja mam 3 maile na różnych portalach. Jeden na sprawy prywatne ważne (strzegę jak oka w głowie przed spamem), drugi baaaardzo stary na który ściągam wszelkie niusleterki, reklamy, spamy i dokonuję nim zakupów a trzeci jest tylko blogowo fejsbukowy :D
UsuńJak się strzeże maila przed spamem?
UsuńNie dostajesz reklam misji biznesowych w Iraku?!?
na tego prywatnego nie :) bo wszędzie gdzie się spodziewam, że mi zacznie gówno napływać to go nie podaję ;) na razie jest ok bo wpływają tylko reklamy banków bo tam go niestety muszę podać :)
UsuńIrak, potencja, sexgadżety i maści na hemoroidy atakują mnie na tym najstarszym. Dziennie mam tego badziewia jakieś 30 maili do śmieci
o cholera współczuję ! moja mama ogarnia messengera, klika we whatsapp ale dzięki Bogu naszej szkapy ani księgi twarzy nie posiada i oby tak dalej. Wyobrażam sobie co przeżywasz. Ja bym musiała w takiej sytuacji założyć nowe anonimowe konto o nazwie Agi Aga albo jakaś Zorka 5 i udawać, że ja to nie ja i żadnych znajomych nie przygarniać. No nieeee tylko tego brakuje ...
OdpowiedzUsuńMój mąż ma ten problem bo jego ojciec śmiga po fejsiku i macocha też. I wprawdzie macocha to tam średnio się udziela ale teść zamiast coś podesłać na priv wali mu zwykle na tablicę żeby wszyscy widzieli a ostatnio ma fazę na jakieś polityczne afery typu to co nas w szkole uczyli to było kłamstwo i takie tam ... Skaranie Boskie. Dobrze, że jam zła synowa i go do znajomych nie przyjęłam ! miałam nosa
Chyba jest sposób na to, żeby zablokować komuś możliwość pisania na profilu, prawda?
Usuńmożna ustawić taką opcję, że zanim się opublikuje na tablicy to właściciel musi na to zezwolić i kliknąć. Ja to mam nastawione bo dmucham na zimne ale mąż nie ogarnia i jakbym go nie otrząsnęła to wszystko by na publicznym walił. Niby taki nowoczesny a jednak się gubi chłopak.
UsuńMoja mama zachowuje wzorową postawę fejsbukową, że się tak pochwalę. Szanuje prywatność i "w ogóle". Może Twoja musi też tylko opanować reguły i będzie dobrze?
OdpowiedzUsuńZazdroszczę.
UsuńDiabelskie matki, jak widać, mają więcej zrozumienia dla spraw internetu :-)
Cóż rzec - o tempora o mores!
OdpowiedzUsuńGdybyż to nasze babki wiedziały, jakich kłopotów będą nam przysparzać ich córki! ;-)
UsuńMyślę, że znalazłybyśmy zrozumienie w naszych babciach. Jakoś tak zwykle więcej porozumienia było ponad pokoleniami, prawda?
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńMoja mama też ma Facebooka. Rodzina jej pozazdrościła i obecnie mam w znajomych dwie ciotki i dwóch wujków. Na wszelki wypadek zablokowałam teściową, zanim zdążyła wysłać mi zaproszenie. Najgorszy jest jednak mój nieżyjący od 5 lat ojciec, ktory bez przerwy skarży się, że ma tylko 15 znajomych i chciałby mieć więcej. Strasznie to dwuznaczne. Próbowałam usunąć konto ojca, ale okazało się, że muszę w tej sprawie wysłać gdzieś tam jego świadectwo zgonu, i dowód, że jestem jego krewną. Szaleństwo jakieś.
OdpowiedzUsuńDziś tata przypomniał mi na Facebooku, że lubi Orange. Zbiegło się to z połajankami na temat płatności od samej firmy. I teraz nie wiem, przypadek?
Metafizyka we współczesnym wydaniu bywa zdecydowanie zbyt metafizyczna...
UsuńNie sądzę ;) Fb przedstawia celowane reklamy, tak.
Usuńtak, ja też wiem o tym, że ciężko usunąć konto zmarłego z FB. Łatwiej zrobić je In memoriam niż skasować. Moja przyjaciółka zmarła kilka lat temu i nadal "wisi" w sieci bo jej rodzina nie chce konta skasować :/
UsuńMój mąż wie gdzie mam zapisane różne dziwne hasła minn do fejsa i wie, że jak kopnę w kalendarz ma to wszystko pokasować w cholerę.
ja ci radzę nie przyjmuj nie przyjmuj ...do grona znaczy...
OdpowiedzUsuńJakże to własnej mamie powiedzieć prosto w oczy: nie znam?
UsuńNo jakże?
;-)
Można wprost, serio. Wytłumaczyłam mamie, że czasami piszę o sprawach, rzeczach, które mogą jej się nie spodobać, i tym sposobem unikniemy niepotrzebnych rozmów, oswoiła się z tym. Czasami tylko czyta mi memy z fb, bardzo ją bawią.
Usuńsłuchaj Margo )) i bierz przykład. a teraz sobie zwizualizowałam, że Matkajadwiga ma fejsa oooojapierdolę ale by było.
UsuńCyber Mama!
OdpowiedzUsuńNie mam rodziny własnej w znajomych, a ciotki męża mają ograniczony dostęp do tego co publikuję. W ogóle pisząc to rozglądam się na boki ;P
Rozejrzałam się na boki i znalazłam wielką michę z orzechami i żurawiną.
UsuńCzasem warto się rozglądać. Mniam... Mmmm...
Przerabiałam już sytuację rodzic na fejsie. Tu nie ma dobrego wyjścia. Bądź dzielna.
OdpowiedzUsuńTak. Tu nie ma wyjścia. Natomiast jest wejście, o czym już wiem. :-)
UsuńE tam, ja to bym bardzo chciała, by moja Mama miała konto na FB. I niechby nawet miała w znajomych z tysiąc nieznajomych!
OdpowiedzUsuńHehe, znam to uczucie, mamie wytłumaczyłam, dlaczego nie przyjmę jej zaproszenia do znajomych, chyba nawet poczułam w jej głosie ulgę. To było dwa lata temu. I nadal się kochamy i przyjaźnimy, więc jest dobrze.
OdpowiedzUsuń