poniedziałek, 25 września 2017

złożyć

freepik
- Przeszukuję Internet. Chcę kupić specjalne metalowe pudełko, do którego można złożyć wszystkie wyrzuty sumienia. Szczególnie te związane z niezrobioną pracą.

Najlepiej z zamkiem zatrzaskowym.
Włożę, zatrzasnę drzwiczki i zawartości nie da się wyjąć.

Gdyby ktoś miał dostęp do producenta, będę wdzięczna za namiary.

Być może powinien to być model, do którego po jakimś czasie da się dostawić z boku drugi, trzeci i kolejne egzemplarze.

27 komentarzy:

  1. Wyrzuty sumienia przeżrą metal jak rdza, więc może z czegoś trwalszego?

    OdpowiedzUsuń
  2. Jako urodzona pacyfistka puszczm moje wyrzuty sumienia wolno, moze sie przyczepia do kogos innego:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak... Ja z kolei łapię wszystkie... ;-)

      Usuń
    2. Na wszelki wypadek omijaj moje, chociaz moze az tak daleko nie lataja;)

      Usuń
    3. Przywiązuj do każdego kokardkę. Żebym poznała z daleka, że to Twoje ;-)

      Usuń
    4. Jak sie przedstawiaja po angielsku to moje:)) Nie bierz takich nawet jak przymilnie i niby z troska mowi "how are you doing today?" od razu takiemu kopniaka.

      Usuń
  3. Może by tak zakopać!? niech się w proch obrócą!Martyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym zakopała i posadziła na nich drzewo, wyrósłby baobab. Albo nie! Zmieniam na sekwoję! Na 100% sekwoja! Cały las! ;-)

      Usuń
  4. Chciałabym też takie, jakby co... dwa weź, dwa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jeszcze tego nie wynaleźli :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Teatralna, wpisuję Cię na listę oczekujących. :-)

      Usuń
  7. Ja bym potrzebowala takiego pudelka na kompleksy, bardzo szczelne musi byc, i dzwiekochlonne (zeby nie slyszec ich szeptów).
    Moze to na wyrzuty sumienia tez sie do tego nada, wiec jak znajdziesz, to daj znac, biore od razu z 10 sztuk!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja i ja na wyrzuty i trochę na że wstydze się ...

      Usuń
    2. Zastanawiam się, czy muszą być osobne... Na "się wstydzę" i na wyrzuty sumienia użyłabym jednego. Z rozmiarem może być problem, bo nie wiem czy kontenerowiec przewozi aż takie gabaryty... Na "się wstydzę" musiałoby być osobne. Takie mroczne. Czarne. I straszne głębokie.

      Usuń
    3. Co ja tu powypisywałam?! No co?! Na "się wstydzę" i na wyrzuty osobne, na kompleksy miało być to drugie. Ale że "się wstydzę" włazi w pole widzenia i w pole myślenia bezustannie, to i napisałam jak wyżej...
      No nic się nie da ukryć. Wylezie, pokaże się światu, jeszcze na nosie zagra... ;-)

      Usuń
    4. A tam, wszystko jedno, byleby nie wylazly, razem do jednego je wrzucic, bardzo szczelnego, i juz! Taka osobista puszka Pandory w rozmiarze kontenera.

      Usuń
    5. Diable, poproszę o ostateczną decyzję: na jak długo wystarczy Ci jeden kontener? Na tydzień? Na dziesięć dni? Bo nie spodziewam się, że na zawsze...

      Usuń
  8. Droga Kalino,
    źle szukasz. Zamkniesz robotę w pudełku, a pod czaszką dalej będzie to samo. Kup wino z jabłek, piwo Wojak albo, w wersji nowocześniejszej - marihuanę. W dopalacze nie idziemy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersja mniej nowoczesna odpada od razu. Ani wino, ani piwo nie wchodzi w grę. Zły (albo dobry) los nie dał mi radości ze spożywania. Pozostaje zatem wersja bardziej nowoczesna, która, jak mi się wydaje, cechuje się pewną terminowością. Mam na myśli to, że po pewnym terminie od zażycia jednak działanie się zmniejsza... ;-)

      Usuń
  9. Wrzuć do jeziora albo rzeki. Jakiś sum na pewno się tym mieniem zainteresuje.
    A robota nie zając - jak kocha, to poczeka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrzucę do Wisły. U mnie co prawda nie ma w pobliżu Wisły, ale czy to ma znaczenie?! Wrzucić do Wisły - to brzmi patetycznie.
      Wanda wiedziała, gdzie się topić. Nie w żadnej Skawie czy innej Drwęcy, tylko od razu łups do Wisły... ;-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":