sobota, 19 września 2015

wypadku

Różne profesje udzielają pierwszej pomocy w wypadku samochodowym:

fotograf: mógłby się pan trochę przesunąć, bo jest złe światło?
mechanik samochodowy: nawet chłodnicę szlag trafił!
psycholog: jak się pan z tym czuje?
nauczyciel: trzeba było uważać na tym zakręcie!
informatyk: gdzie jest instrukcja obsługi apteczki?
przedszkolanka: a teraz proszę poruszać paluszkami!
policjant: i co pan narobił, panie kierowco?
murarz: panie, tu się wszystko da zaklajstrować!




lokacie

- Pani w banku przekonała mamę do wpłaty pewnej sumy na lokato-cośtam. Sens tej lokaty polega na tym, że oprocentowanie jest zmienne. Opłata za możliwość przystąpienia do programu wynosi 2% wpłacanej kwoty. Za wypłacenie jakiejkolwiek kwoty w ciągu roku mama zapłaci 1% kary. W tej chwili kwota, którą mama ma na tej lokacie ma,
jest o kilkaset złotych niższa niż ta, którą wpłacała, bo oprocentowanie jest niekorzystne i odjęto wszystkie opłaty.
- Biznes życia.
- Biznes życia to zrobiła pani z banku, wciskając mamie taki bubel.
- Myślisz, że ta pani dostaje jakiś procent od urobku?
- Mam nadzieję. Bo jeśli zrobiła to z przekonania, to musi być kompletną idiotką.

piątek, 18 września 2015

książkę

- Skończyłam czytać Hołownię.
- Którą książkę?
- O pomocy humanitarnej.
- I co?
- Warto!
- Warto przeczytać?
- To też...

czwartek, 17 września 2015

umowę

- Byłam w punkcie obsługi klienta, żeby przedłużyć umowę i kupić sobie nowy telefon.
- Wykończyłaś sprzedawcę?
- Nie od razu... Zaczęłam zadawać pytania dopiero gdy zapytał mnie, jaki telefon bym chciała...

pier...

- Czytałam u Bralczyka, Miodka i Markowskiego, że słowa "pier***ić" można użyć z prawie wszystkimi przedrostkami i zawsze ma jakieś znaczenie. Wyjątkiem jest "nad". Nie istnieje słowo: "nadpier***ić"!
- Pier***isz!

dopełnienie

- Potrzebowałam dokładnej definicji dopełnienia bliższego. Wystukałam w goglach stosowne zapytanie i wyskoczyła mi taka odpowiedź:
"Dopełnienie bliższe – dopełnienie stojące na pierwszej pozycji przy czasowniku, od którego można utworzyć stronę bierną. Przy zamianie ze strony czynnej na stronę bierną, staje się ono podmiotem mianownikowym zdania w stronie biernej."
- Uff, jak to dobrze, że to nie ja szukałam tej definicji...

środa, 16 września 2015

mojego


- Przeglądałam stronę w księgarni internetowej i znalazłam pozycję: "Przemyśl plan miasta". Zdziwiłam się, bo nie wyglądała jak fachowa literatura dla osób zajmujących się zagospodarowaniem przestrzennym miast. Kliknęłam na szczegóły. Nasz internet czasem dostaje zapaści i to była właśnie jedna z takich chwil. Strona z detalami o tej książce otwierała się niezmiernie długo. W tym czasie zdążyłam przemyśleć plan mojego miasta. Dość dziwny. Ulice powyginane na wszystkie strony, wiele ulic krzyżuje się pod dziwnymi kątami, dzielnice sypialnie ułożone nierównomiernie wokół centrum... I wtedy otworzyła się strona. Z opisem. "Przemyśl. Plan miasta. Mapa w skali 1:15"

wtorek, 15 września 2015

słuchowisk


- Zwariowałam na punkcie słuchowisk!
- Jakich znowu słuchowisk?
- Słuchowisk Teatru Polskiego Radia, które można znaleźć na YouTube! Stare "Kobry", Teatrzyk Zielone Oko, klasyka dramatu, współczesne nagrania. No wszystko! Teraz tylko włączam kompa i mogę robić najgorsze prace domowe, słuchając!
- Że też wcześniej tego nie odkryłaś... Gdy robiłyśmy remont...

poniedziałek, 14 września 2015

potem

- Jak spędziłaś sobotę?
- Najpierw nic nie robiłam, potem spałam, potem miałam ochotę odpocząć intelektualnie, a potem przyszła burza i gdy uratowałam suszące się pranie z paszczy wody i wiatru, to już trzeba było szykować się do snu.
- Pracowita sobota...
- A najgorsze, że skończył się cukier i musiałam pić nieosłodzony kompot!

niedziela, 13 września 2015

sobota, 12 września 2015

dzisiaj

- Co będziesz dzisiaj robiła?
- To pierwszy dzień od dawna, w którym nie mam nic zaplanowanego! Będę leżeć i słuchać audiobooków, bo nawet czytać mi się nie chce! Możesz mi zrobić kawę!
- Nie mogę. Muszę sprzątnąć kuchnię...
- Nie sprzątaj! Po co sprzątać w taki dzień?
- Moja mama dzwoniła, że do nas wpadnie.
- Kiedy?
- Dziś.
- Dziś dzwoniła, tak? A kiedy wpadnie?
- No dziś...

znać

- Przeszło ci?
- Nie.
- A dasz znać, jak ci przejdzie?
- A skąd mam wiedzieć?!

piątek, 11 września 2015

toalety

- Czy mogłabyś przypominać sobie, że chcesz skorzystać z toalety, gdy tankujemy paliwo, a nie 25 minut później?
- Mój pęcherz położny jest dość daleko od oczu. Impuls nerwowy pokonuje tę trasę około 25 minut. Oznacza to, że gdy widzę stację benzynową, to po 25 minutach wiadomość o tym trafia do pęcherza, który natychmiast przypomina sobie o swoich prawach... Tego się nie zmieni! To jest fizjologia!

czwartek, 10 września 2015

kłótnia

- Ale o co my się dokładnie kłócimy?
- To jest taka kłótnia ogólna. Szczegóły nie mają tu większego znaczenia.

środa, 9 września 2015

fryzjera

- Byłaś u fryzjera!
- Nie.
- No przecież widzę, że masz krótkie włosy!
- Ale u fryzjera nie byłam.
- To kto ci strzygł włosy?
- Sama.
- To jest niemożliwe! Przecież w lustrze widzisz wszystko odwrotnie. Nie da się samemu ostrzyc sobie włosów!
- Jeśli się nie da, to widocznie nadal mam długie.

autorytet

- Jeśli chcesz się czegoś nauczyć, musisz uznać autorytet mistrza. Obojętnie, czy mistrzem będzie podręcznik, nauczyciel, kolega z pracy czy psychoterapeuta. Musisz uznać, że on wie, a ty nie. Musisz zaakceptować fakt, że w chwili uczenia mistrz stoi ponad tobą, przekazuje ci wiedzę, a ty pokornie ją przyjmujesz. Inaczej niczego się nie nauczysz.
- A czemu ma służyć ten przydługi wywód?
- Jeśli chcesz nauczyć się piec bułeczki, stoisz obok mnie w kuchni i mówisz, że mam złe łapki do garnka, trzymam mąkę w nieodpowiednim pojemniku, źle kładę blachę, to próbujesz w swoich oczach obniżyć mój autorytet. Prawdopodobnie jest ci trudno go zaakceptować. Znajdujesz miejsca, w których możesz wykazać, że aż takim mistrzem to nie jestem. Więc nie nazywajmy tego nauką pieczenia bułeczek, tylko nazwijmy od razu po imieniu: budowanie twojego ego.
- Ale ja się nie czepiam, tylko te twoje łapki do garnków są naprawdę do niczego. No sama zobacz. Powinnaś mieć inne. Teraz nikt już takich nie używa. Wszystkie nowoczesne kobiety mają teraz inne!
- Zdecydowanie nie jest to pieczenie bułeczek. One i tak nie wyrosną. A ego - jak najbardziej...

wtorek, 8 września 2015

nastroju

- Wczoraj miałaś dobry humor, a dzisiaj nic ci się nie podoba...
- Nic nie poradzę na to, że nie umiem przechodzić z dobrego do złego nastroju stopniowo przez tydzień!

walizka

- Wyjeżdżasz gdzieś?
- Nie. Dwa tygodnie temu wróciłam.
- A walizka?
- Czeka, aż będę miała dość desperacji, żeby zabrać się do poszukiwania miejsca do jej przechowywania. Bo stare już dawno zarosło...

wirus

- Gdy do ciebie dzwonię, odzywa się często jakaś zuchwała kobieta, która mówi, że jesteś niedostępna. Co to ma znaczyć?!
- To jest wirus. Kobieta-wirus. Ona siedzi w moim telefonie i wtedy, gdy ja nie mam ochoty z kimkolwiek
rozmawiać, przekazuje te swoje wymyślone historyjki...

poniedziałek, 7 września 2015

małą

- Zrobiłam tak jak mówiłaś. Wpisałam w google: jak urządzić małą kuchnię. Wyskoczyło mi ochdziesiąt milionów zdjęć.
- To świetnie!
- Tylko że wszystkie "małe" kuchnie na zdjęciach są przynajmniej
 kilka razy większe niż moja!
- Wszystkie?
- No, może jedna była podobnych rozmiarów, ale propozycja jej urządzenia stosowna była dla samotnego studenta, który w domu odgrzewa słoiki od mamy. A nie dla kogoś, komu bliżej do jego mamy!