piątek, 22 marca 2013

wieczorem

- Po co się kładziesz wieczorem na kanapie? Idź od razu do łóżka!
- Takie leżenie przed snem ma ogromne znaczenie!
- Jakie?
- Ogromne! Nie wystarczy?

skręć

- Teraz skręć.... Uważaj na światłach... Chyba powinnaś zmienić pas, bo z tego się nie da skręcić w lewo... Wyprzedź tego osła! Nie powinnaś stawać tak blisko...
- Czy mogłabyś mi jeszcze przypominać o zmianie biegów i włączaniu kierunkowskazu?
- No i co się denerwujesz? Czy ja ci coś mówię?
- Nie mówisz? To co mówisz, jak mówisz?

pech

- Mam tego dość! Ciągle i ciągle to samo! Proszę i proszę, a ty nic!
- Mówiłaś coś? Przepraszam cię, kochana, ale nie słyszałam, bo tu taki hałas...
- Nie, nic... Jak się ma pecha, to nawet jak się człowiek wydrze dla sportu, to trafi na głuchego...

przesuń

- Przesuń się trochę...
- Nie pchaj się teraz!
- To się przesuń!
- Ale się nie pchaj!
- Ale nie możesz poczekać?
- Ale nie możesz się przesunąć?
- Uparty osioł!
- Nie musisz się przedstawiać. Wiem, kim jesteś!

rajtuzy

- Czy  mogłabyś przestać zostawiać swoje rzeczy w łazience?! To nie jest magazyn twoich brudów! Jak to wygląda!?  Za każdym razem, gdy wchodzę do łazienki, muszę oglądać twoje rozbebeszone rajtuzy na kaloryferze!
- Po pierwsze: nie rajtuzy, tylko rajstopy, a po drugie: twoje rzeczy też tam są!
- No pięknie! I całą awanturę szlag trafił!

czwartek, 21 marca 2013

umyjemy

- Może okna umyjemy?
- Po co myć okna?! Co chwilę pada, kropki się i tak od deszczu porobią, a z czystymi oknami będzie widać, że firanki niewyprane... Jak wypierzemy firanki, to zasłony będą szare... No same nieszczęścia.
- Dobra. Po prostu włączę lampę, żeby było jaśniej. Lepiej?
- Od razu lepiej!

archeologiem

- Patrz, znalazłam w piwnicy karton z naszymi starymi zabawkami... Jakie śliczne... Twój ulubiony piesek. Pamiętasz? A tu, zobacz... Lalka w złotej sukience. To była moja ulubiona. Chyba Róża...
Śliczna, prawda?
- Przypominam ci, że jestem uczulona na kurz, pająki skłądają jaja w zakamarkach, a myszy i szczury często zimują w starych tkaninach!
- Dobrze, że nie jesteś archeologiem, bo byś wszystkie mumie wyrzuciła na śmietnik ze względu na spękania!

termometr

- Jezu! Zbiłam termometr! Szybko, chodź zbierać rtęć...
- Przecież to nie jest termometr rtęciowy! Nie widzisz, że się kulki nie robią?
- No, faktycznie...To co to jest?
- Poliwęglogłodek nadtlenoprzysposobności.
- Co?
- A skąd ja mam wiedzieć, co to jest??? Termometr. A właściwie: były termometr... Przecież ja mu w zęby nie zaglądam!
- A pomyśl, gdzie on ci zaglądał, jak byłaś mała!

fajne

- Chcesz te spodnie?
- A co, zastanawiasz się, czy je wyrzucić?
- Nie... Właściwie, to sama nie wiem, czy są fajne, ale jeśli ty je będziesz chciała, to myślę, że od razu będą mi się bardziej podobały...

przeceniony

- Widziałam w koszu z przecenionymi artykułami św Mikołaja z 70%-ową obniżką...
- Może kupmy! Przykleimy mu uszy i będzie udawał zająca... 
- No i może więcej prezentów przynosi niż jakiś mały zając...

środa, 20 marca 2013

gestykulujesz

- Dlaczego ty tak gestykulujesz?
- Bo chcę pokazać to co mówię!
- A nie mogłabyś mówić bardziej ustami?

osłodzić

- Osłodzić ci herbatę?
- Nie. Chętnie wypiję gorzką.
- Bo już osłodziłam...
- To po co pytasz?
- Żebyś nie czuła, że o wszystkim za ciebie decyduję...
- Wcale się nie zorientowałam. Zwłaszcza teraz...

święty

- Pamiętasz, jak się dawniej zastanawiałyśmy, czy św. Mikołaj umie mówić po chińsku?
- W dzisiejszych czasach można przypuszczać, że on mówi wyłącznie po chińsku...

poniedziałek, 18 marca 2013

fizyczka

- Pamietasz coś z fizyki ze szkoły?
- No pewnie!
- A ja nic...
- Nie pamiętasz, że nasza fizyczka nosiła perukę, że malowała usta na pomarańczowo, a podczas sprawdzianów chodziła po klasie jak pies gończy?
- Miałam na myśli jakieś wzory, i takie rzeczy...
- To ja pamiętam tylko wzór z jej spódnicy...
- Tej długiej? Też pamiętam...

wąż

- Wąż! Wąż! Chodź tu! Wąż!
- Boże, jaki wąż? Gdzie!? Żywy?
- Nie żywy, tylko wąż od pralki! Odczepił się i woda się leje!
- Z tobą można zawału dostać!
- A co, wolałabyś żywego?

włos

- Podobno dziennie wypada człowiekowi 100 włosów, natomiast statystyczna cebulka włosa żyje...
- Ludzie to badają? Wyobrażasz sobie, jak taka mała dziewczynka w przedszkolu opowiada dzieciom: A mój tatuś to w pracy liczy włosy na głowie...
- Żadnego szacunku dla nauki...

jasnowidzka

- Po co ty kupujesz te gazety? Przecież tam są same bzdury!
- A skąd wiesz, skoro ich nie czytasz? Jasnowidzka się znalazła, niedoczytana...

tubka

- Czy mogłabyś nie trzymać tej tubki w kubku z pastami do zębów?
- A czy mogłabyś przestać używać mojego kremu depilującego do mycia zębów? W końcu na języku włosy ci chyba nie rosną!?

ząb

- Złamał mi się ząb! Skąd ja teraz wezmę kasę na dentystę?
- Włóż go pod poduszkę. Może zębowa wróżka do dorosłych też przychodzi w nocy...
- Ciekawe co przynosi za złamanego zęba?
- Może wybije ci tę resztę i wtedy położy pod poduszkę pieniążek...
- Dzięki... To musiałby być chyba jakiś starożytny pieniądz z wykopalisk, żeby starczyło na zęba!
- Jaki ząb, taka moneta!

klapa

- Wiesz kto projektował mechanizm, blokujący w samochodzie klapę od silnika przed otwarciem? Jak kiedyś dorwę tego gościa, to mu będę kazała z pomalowanymi paznokciami macać te brudne, osmolone blaszki w poszukiwaniu tej, którą trzeba odchylić!
- A po co ty to otwierałaś?
- Bo mi się pomyliło na stacji benzynowej i zamiast wlewu paliwa otworzyłam klapę! A potem nie mogłam jej zamknąć, więc musiałam całą otwierać, żeby nią z góry trzasnąć. W sumie pobyt na stacji trwał jakieś 20 minut... Idiota jeden...
- Ale kto idiota? Ten facet, czy... Nie, no jasne! Ten facet!

niedziela, 17 marca 2013

śrubka

- Co to za śrubka?
- Właśnie nie wiem. Próbowałam naprawić sokowirówkę. Musiałam ją rozkręcić, bo skórka wlazła pod nóż. I jak ją złożyłam, to się okazało, że została mi jedna śrubka. Ale działa dobrze, więc...
- Ale to jest przecież niemiecka sokowirówka?
- No to co?
- Dziwne, że tacy oszczędni, a wsadzili do środka niepotrzebną śrubkę...

wyłączyć

 - Umiesz nastawić tak, żeby to się samo wyłączyło za dwie godziny?
- Umiem. Trzeba nastawić budzik w telefonie, a gdy zadzwoni, trzeba podejść i to wyłączyć!

klucha

- Zrobiłam dokładnie tak, jak napisali i wyszła mi taka wielka klucha, zamiast delikatnego ciasta. Teraz nie wiem, czy spróbować to jednak upiec, czy lepiej od razu wyrzucić?
- To zależy, czy wolisz wyrzucać do śmieci z blachy, czy z miski...

przepisy

- Co to jest?
- Nie marudź. Zrobiłam według przepisu z gazety!
- A co to była za gazeta?
- Jakaś o urządzaniu wnętrz!
- No tak... Może przepisy na ładne wnętrza im lepiej wychodzą...

sobota, 16 marca 2013

szerszeń

- Kiedyś wleciał mi szerszeń przez okno... Najpierw usiłowałam go zabić, potem już tylko siedziałam w drugim pokoju i miałam nadzieję, że sam wyleci...
- I co?
- No chyba jasne, że wyleciał, skoro przeżyłam!

nikt

- Zawsze taki głupkowaty uśmieszek! I nic mądrego nigdy nie powie, tylko zęby szczerzy do mikrofonu! Jak widzi kamerę, to mu się od razu metabolizm przyspiesza! Po co oni ciągle go o coś pytają?! Przecież on nigdy nic mądrego nie powiedział!
- Bo ludzie go oglądają!
- Ktoś go ogląda? Chyba nikt!
- No jasne... Nikt...

ostrożnie

- Potrzymaj tutaj! Tylko ostrożnie, żeby się nie zerwało! O, już nie musisz być ostrożna. Bardzo dziękuję za pomoc.
- Następnym razem od razu sama zerwij. Po co mnie wołasz?!

ustawa


- O co chodzi z tą ustawą?
- O nic.  Przecież to jest tylko ustawa, a nie jakaś... za przeproszeniem... potrzebna rzecz!

piątek, 15 marca 2013

mimika

- Nie mogę sobie przypomnieć, do kogo ten gość jest podobny... Może do kogoś ze szkoły?  Chociaż nie... A może do jakiegoś aktora? No nie wiem... Mam! Już wiem! Ma zupełnie taką samą mimikę twarzy jak nasz pierwszy pies! Widzisz? Zupełnie ten sam typ umięśnienia twarzy!
- Może ci zrobić herbatę z melisy?

czytasz

- Ty to czytasz? W życiu nie czytałam gorszej książki! Powinni spalić wszystkie egzemplarze!
- Nie czytam. Kupiłam ci w prezencie.

rosół

- Kiedyś moja znajoma przygotowywała niedzielny obiad. W kuchni szaleństwo. Szybko wzięła do ręki sitko, do drugiej gar z rosołem, biegiem nad zlew i chluuup, cały rosół przelała przez sitko... Zostały warzywka i szumowinki...
- Która twoja znajoma?
- No co się czepiasz...? Po prostu anegdotę opowiedziałam, a co?
- Bo tak mi coś intuicja podpowiada, że też znam tę "znajomą"...
- No i co? Każdy się mógł kiedyś spieszyć i głupot narobić...

nieświadome

- No i co ty zrobiłaś?
- No co? No co? Rozmawiałam przez telefon. Nie moja wina, że położyłaś tu te kartki!
- Ale musiałaś je od razu całe zakolorować?
- To nie jest zakolorowanie, tylko nieświadome rysunki, przekazujące stan emocjonalny mojego umysłu podczas rozmowy telefonicznej z byłym szefem.
- Współczuję temu szefowi...

ohyda

- Boże! Co ty masz na twarzy?
- Maseczkę. A co?
- Ale dlaczego ona jest taka ohydna?
- Bo ohydna maseczka przyciąga całą ohydę z mojej twarzy i wtedy zostanie już tylko piękność i młodość...
- Oby coś zostało... Bo inaczej będzie ci jedzenie dziurami po policzkach wypadało...

czwartek, 14 marca 2013

gadasz

- Do kogo ty gadasz?
- Do nikogo. Mówię na głos tak na wszelki wypadek, gdyby się akurat znalazł ktoś inteligentny, kto by mnie usłyszał...
- Każdy wariat, który gada sam do siebie twierdzi, że z kimś rozmawia.
- Ciekawe, skąd się tak dobrze znasz na wariatach...?

środa, 13 marca 2013

kura

- Myślisz, że jak kura zniesie jajko, to odczuwa z nim jakiś związek emocjonalny?
- Nie dam się wkręcić w żadne wegetariańskie historyjki! Oświadczam, że lubię jeść mięso, zwłaszcza wieprzowinę, lubię mleko i jaja, lubię golonkę i schab!
- A ja chciałam tylko filozoficzną rozmowę zacząć. Ale jak ktoś ma żołądek zamiast mózgu, to nic nie poradzisz!

patyczaki

- Nie rozumiem, po co ludzie hodują patyczaki!
- Z tego samego powodu, z którego wypływają na samotne rejsy dookoła świata!
- Czyli po to, żeby robić coś, czego i tak nie widać?
- Nie. Po to, żeby zrobić coś innego niż wszyscy i mieć z tego radość!
- To ja już bym wolała zjeść rosół w Wigilię!

zima

- Kiedy wreszcie skończy się ta zima?!
- Wiosną!

rybki

 - Myślisz, że rybki w akwarium widzą nas przez szybkę?
- Mam nadzieję, że nie. Zwłaszcza, jak mamy na obiad łososia...

żółtko

- Dlaczego cholesterol znajduje się w żółtku jaja?
- Bo dzięki temu masz czas podczas jedzenia jajka, żeby przemyśleć, czy na pewno chcesz to zjeść...
- Tak. Szczególnie dotyczy  jajecznicy...

zła

- Ta durna sprzedawczyni przekonywała mnie, żebym kupiła sweterek w kolorze, który mi kompletnie nie odpowiada!
- No i co?
- No i kupiłam!
- To chyba musisz być raczej zła na siebie, a nie na nią!
- No przecież jestem! Chyba widać!?
- U ciebie wszystkie wkurzenia manifestują się tak samo... Szkoda, że na czole ci się nie wyświetla zdjęcie tej osoby, na którą jesteś zła!
- Twoje mogłabym sobie wytatuować!

miss

- Myślisz, że fajnie jest być Miss Polonia?
 - Tak. Obojętnie jaką głupotę palnie i tak wszyscy uznają, że to zupełnie normalne...

książka

- Znowu czytasz tę samą książkę?
- A co ci to przeszkadza?
- Nie przeszkadza mi, ale zastanawiam się, czy czytasz dlatego, że już nie pamiętasz, czy czytasz dlatego, że chcesz ją wreszcie zrozumieć?
- Czytam dlatego, że mi się podoba. Wiem, że to dla ciebie trudne, ale są na świecie ludzie, którzy czytają nie tylko książkę kucharską i instrukcję obsługi DVD!
- No tak. Ty na przykład zawiesiłaś się na trzeciej opcji...

wizyta

- Zapomniałam, że mam dzisiaj wizytę u lekarza!
- U neurologa z powodu Alzheimera?

stówa

- Możesz mi pożyczyć stówę?
- A co to znaczy pożyczyć?
- No dobra. Niech ci będzie. Dawaj stówę i nie marudź!

mechanizm

- Znowu zużyłaś całe mleko?
- Nie zużyłam, tylko wypiłam!
- W twoim przypadku nie ma żadnej różnicy. Przecież ty masz mechanizm kół zębatych zamiast serca!

ulica

- Nie mogę znaleźć tej ulicy! Podobno gdzieś niedaleko Pogodnej, a niedaleko Pogodnej nie ma nic takiego!
- A masz dobrą mapę?
- Nie. Wzięłam losowo wybrany kawał papieru i szukam ulicy. Masz mnie za kompletną idiotkę?
- Nie chodzi mi o to... Tylko czasem można szukać na mapie innego miasta...
- No coś ty! Oszalałaś!? Sama zobacz!... No dobra. Jestem idiotką.

wtorek, 12 marca 2013

jedzie

- Jedzie tym swoim samochodem, gwiazda jedna i nikogo nie wpuści...
- Ona prawdopodobnie nigdy nie włącza się do ruchu. Parkuje samochód na środku ulicy, potem tylko wsiada, rusza, jedzie do pracy, zostawia samochód na środku ulicy i dlatego nie wie, że każdy kiedyś rusza, każdy kiedyś zmienia pas, każdy kiedyś wjeżdża z podporządkowanej.
- Ale swoją drogą, to wkurza mnie, jak ludzie się z tych podporządkowanych wpychają...
- Nie, ty nie jesteś gwiazdą, co nikogo nie wpuści... Nie...

poniedziałek, 11 marca 2013

partia

- Chyba zapiszę się do jakiejś partii politycznej...
- Zwariowałaś?
- Widzisz!? To jest stereotyp! Jak tylko ludzie widzą kogoś, kto jest w partii, to myślą, że wariat!
- Czy ja wiem... Stereotyp...?

24 h

- Na tym sklepie jest napisane 24 h, a on przecież jest w nocy nieczynny!
- 24 h oznacza, że jest czynny do 24 godziny...
- Manipulacja informacją. Już nigdy nie będę tu kupować!
- Szczególnie po północy...

pomoc

- Zauważyłaś, że jak się włącza "pomoc" w komputerze, to dopiero wtedy człowiek zaczyna potrzebować prawdziwej pomocy?