- Kiedyś wleciał mi szerszeń przez okno... Najpierw usiłowałam go zabić, potem już tylko siedziałam w drugim pokoju i miałam nadzieję, że sam wyleci...
- I co?
- No chyba jasne, że wyleciał, skoro przeżyłam!
Pozachwycam się kolokwializmem i szczerze napiszę, że zostałam rozbrojona. Nie wszystkie dialogi przypadły mi do gustu, ale przynajmniej połowa z nich sprawiła, że na mojej twarzy pojawił się uśmiech rozbawienia. : ) Zazdroszczę talentu, bo takowy niewątpliwie posiadasz.
Pozdrawiam i zapraszam do siebie: osmy-swiat.blogspot.com
Pozachwycam się kolokwializmem i szczerze napiszę, że zostałam rozbrojona. Nie wszystkie dialogi przypadły mi do gustu, ale przynajmniej połowa z nich sprawiła, że na mojej twarzy pojawił się uśmiech rozbawienia. : ) Zazdroszczę talentu, bo takowy niewątpliwie posiadasz.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do siebie: osmy-swiat.blogspot.com