sobota, 16 marca 2013

szerszeń

- Kiedyś wleciał mi szerszeń przez okno... Najpierw usiłowałam go zabić, potem już tylko siedziałam w drugim pokoju i miałam nadzieję, że sam wyleci...
- I co?
- No chyba jasne, że wyleciał, skoro przeżyłam!

1 komentarz:

  1. Pozachwycam się kolokwializmem i szczerze napiszę, że zostałam rozbrojona. Nie wszystkie dialogi przypadły mi do gustu, ale przynajmniej połowa z nich sprawiła, że na mojej twarzy pojawił się uśmiech rozbawienia. : ) Zazdroszczę talentu, bo takowy niewątpliwie posiadasz.

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie: osmy-swiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":