Najlepiej się czuję, gdy pochłania mnie jakieś zajęcie. Na przykład praca. Zanurzam się w pracy i jestem wtedy zdrowa, a ludzie są uczciwi i lojali. A poem nagle kończę ostatnią lekcję i wracam do rzeczywistości, w której ktoś, kto powinien mnie wspierać, nawet teraz robi mi świństwa.
Nie miałam migreny od kilku miesięcy. To cudowie. A tymczasem wykryto mi dwa tygodnie temu kolejnego guza. I cały czas słyszę, że to nie są przerzuty. Moje ciało produkuje guzy. Z jakiegoś powodu. Moja przecudowna onkolożka mówi za każdym razem: nie masz łatwo.
Po usunięciu guza mózgu kupiłam sobie kryształ górski tak duży, jak mój guz. Mam go. Oglądam. Przypominam sobie, ile przeszłam i jaka jestem silna. Teraz chcę kupić kolejne kryształy. Trzy. Usunięto mi trzy gyzy. Czwarty przebywa jeszcze ze mną. Jestem w drodze do sklepu, który sprzedał mi rok temu miarę tego, jaka jestem silna. Siedzę w hotelowej restauracji i podziwiam przez okno katedrę w Magdeburgu. Za chwilę wyruszam do Hagi. W sklepie z kamieniami półszlachetnymi kupię 3 guzy, które będę podziwiać i przypominać sobie, że jestem silna. Gdy o tym zapominam. Czyli bardzo często.
Pokazesz nam te kamienie? Mysle czesto o Tobie, kiedy tak dlugo sie nie odzywasz, teraz wiem, przez co przechodzisz. Nadal nieustannie wspieram myslami i jesli w jakikolwiek sposob moglabym byc Ci pomocna, wal jak w dym.
OdpowiedzUsuńDziękuję, Aniu. Przechodzę z trudem. Czasem jest mi bardzo ciężko. Wiem, że gdyby nie córki, poddałabym się.
UsuńDużo całusów i uścisków!
OdpowiedzUsuń❤️
UsuńKurcze.
OdpowiedzUsuńChyba mam pecha. Bo inaczej nie umiem tego wszystkiego wyjaśnić.
UsuńPrzytulam Cię najserdeczniej Kalinko :-)
OdpowiedzUsuń❤️
UsuńWłaśnie nie wiem, czy chciałabym sobie o guzach przypominać...niech znikną na dobre!
OdpowiedzUsuńOne same o sobie przypominają. A gdy jest mi ciężko, mam dowód na to, że przeszłam najgorsze i dałam radę.
UsuńKalino, moze kolekcjonuj bursztyny i dobre chwile?
OdpowiedzUsuńno właśnie, bursztyny :* uściski Kalino
Usuńa bursztyn nosisz? :-***
UsuńNoszę bursztyn od Teatralnej. Jest przecudny. ❤️
UsuńKalino, myśl tylko o sobie. Tylko
OdpowiedzUsuńMam córki. To o nich myślę. Mam też psa, który jest skarbem w ciężkich chwilach.
Usuńnie wiem co napisać, może, że to piękna jesień akuratna na katedrę w Magdeburgu, hotelik i Hage i że chwilo trwaj. i że będzie dobrze Kalino.
OdpowiedzUsuńmyęlę o Tobie.
W Hadze jest teraz cudowna jesień. Słońce, obłoczki. To specjalnie dla mnie taka pogoda. 😉
UsuńCzytam…mam nadzieję ,że przed bardzo wiele lat będziesz mogła nam pokazywać kryształy ❤️
OdpowiedzUsuńTak będzie.
Usuńdobry pomysł taka kamienna wizualizacja. Podoba mi się. Choć oczywiście tej drogi wciąż pod górkę współczuję. Podziwiam wszystkich którzy potrafią w tej sytuacji pracować ja jednak wolałam zająć się innymi rzeczami w zaciszu domu. Ale każdy ma inaczej.
OdpowiedzUsuńJestem ciągle badana, a to nie powód do zwolnienia.
Usuńkto tak uważa Ty czy Twoi lekarze ? bo ja niestety się tu nie zgodzę po tym co opisujesz. Pytanie tylko czy Ty chcesz i czujesz się na siłach pracować czy masz lekarzy którzy o to nie dbają i się nie interesują. Ale jak pisałam to kwestia indywidualna.
UsuńŻyczę Ci zdrowia, Kalino – aby Twoja kolekcja zatrzymała się na czterech kryształach.
OdpowiedzUsuńDiamenty powinnaś kolekcjonować. One najlepiej odzwierciedlałyby to, jak bardzo twarda jesteś.
O, byłoby cudowne. Zaraz speawdzę, czy są diamenty w rozmiarze mojego guza 🤪
UsuńMoże Ty już skończ z tą kolekcją, co? Nie wolałabyś zbierać znaczków? Albo solniczek?
OdpowiedzUsuńMam filiżanki. Całą kolekcję. 🤣
Usuń