Czas nie leczy ran, tylko daje miejsce. Kalina wykorzystuje je i leczy swoje ciało i ducha.
Jest lepiej.
Życie zaczyna dopasowywać się do nowej rodzinki Kaliny. Kobiecej rodzinki.
Starsza córka pracuje jako psychoterapeutka. Młodsza studiuje anglistykę. Suczka podkrada plastikowe przedmioty i robi z nich puzzle. Kalina tuli wszystkie trzy.
Dziękuję Wam za trzymanie kciuków.
Wracam do bloga. Wracam do Was.
Dobrze, że wracasz. Bez Ciebie to żadna blogosfera.
OdpowiedzUsuńHahaha! Uśmiałam się! Dziękuję za powód do śmiechu! ❤️
UsuńPiękny nam robisz prezent na święta!
OdpowiedzUsuń❤️
UsuńCieszę się. Dobrze jest żyć, spędzać czas z ulubionymi ludźmi.
OdpowiedzUsuńI samemu być utulonym - rzekła Kalina, przywalona psim futrem 😉
UsuńTo macie babiniec, prawie jak u mnie, bo tez same baby, sucze i kotki oraz jeden slubny w srodku. Dobrze chociaz, ze corki maja po parce, bo juz nie wiem, kto by z tymi babami wytrzymal.
OdpowiedzUsuńPrzyjemnie czytac, ze jest Ci lepiej, moze w koncu calkiem sie ulozy to pokrecone zycie.
Kobiety budują cudowne relacje. Doceniam każdego dnia.
UsuńDużo tulenia 💚
OdpowiedzUsuńDuuużo.
UsuńTo wspaniała wiadomość! Zuch dziewczyny!
OdpowiedzUsuńWszystkie trzy leczymy psyche. A tymczasem życie toczy się dalej i nie chce zwalniać.
UsuńCiesze sie Kochana jakniewiemco
OdpowiedzUsuń😙
UsuńZawsze myslalam, ze zycie to wielki kalejdoskop. Symetryczny i zmienny.
OdpowiedzUsuńWracaj. Milych, rodzinnych swiat!
Zmienny. Oj, zmienny.
Usuń:* tulę i cieszę się, że jesteś!
OdpowiedzUsuńDziękuję 😍
Usuńnooo Waćpani wreszcie dała głos bo miałam już molestować mailowo :D
OdpowiedzUsuńPsychoterapia to super sprawa. Byłam tydzień w Krakowie na warsztatach z terapii Simontonowskiej dla pacjentów. MEGA było i super ustawiło głowę i priorytety.
Fajnie, ze wracasz <3