czwartek, 25 lipca 2024

napastnik

 Widziałam program o historii sprzed lat. 

Młody mężczyzna z bronią maszynową wtargnął do amerykańskiej szkoły, oddał kilka strzałów, dotarł do sekretariatu i zaczął tam przedstawiać swoje żądania. Sekretarka przez radiowęzeł zarządziła alarm i zaczęła prowadzić rozmowy z napastnikiem. Ponieważ zadzwoniła na numer alarmowy, jej rozmowy z mężczyzną zostały nagrane. 

Była to jedyna napaść z bronią maszynową na amerykańską szkołę, która skończyła się bez ofiar śmiertelnych. A nawet bez rannych osób. 

Sekretarka osiągnęła wyżyny negocjacyjne. Udało jej się zyskać zaufanie mężczyzny, w przedziwny sposób zatroszczyła się o niego. 

Gdy po jakimś czasie do budynku weszła policja, młody napastnik leżał na brzuchu na podłodze z rękami na głowie a jego broń spoczywała na biurku sekretarki. Kobieta dokonała tego życzliwą rozmową, jednocześnie uzyskała jego zgodę na informowanie przez radiowęzeł uczniów i nauczycieli, że alarm nadal trwa i nie można opuszczać sal. 

Mam mnóstwo przemyśleń. Przemyśleń związanych z tym, jakie osoby promowane są w mediach, o jakich się pisze, jakie osoby opływają w bogactwo, będąc bożyszczami mas. 

Mąż opowiedział mi o pewnym programie telewizyjnym. Jedna osoba wybiera sobie na randkę partnera/partnerkę, oceniając nagie ciała kandydatów. Znam mojego męża dość długo i wiem, że ma niewiarygodne możliwości wymyślania tego typu historyjek, ale tym razem jego opowieść była niesmaczna. Powiedziałam mu, że jego wyobraźnia poszła za daleko. I wtedy pokazał mi jeden z odcinków. To dzieje się naprawdę. Naprawdę telewizje w różnych krajach pokazują takie programy: jedna osoba stoi przed nagimi ciałami kandydatów, przygląda się im, komentuje i wybiera partnera/partnerkę. Ktoś to wymyślił, ktoś napisał scenariusz, ktoś reżyseruje. Brak mi słów, żeby to skomentować.


17 komentarzy:

  1. Oczywiscie, ze takie programy istnieja. Ja preferuje norweska wersje :)))) Za darmo mozna wiele naogladac :)))))) Oczywiscie zastanawiaja osoby biorace udzial w tym programie ale to ich sprawa. Najfajniejsze odcinki to te bi :)))). Programy prowadza seksuolodzy. Nastepnymi ulubiencami sa odcinki nagich ludzi w eksremalnie trudnych warunkach... 21 dni w Afryce, Indiach czy Boliwi... glod im w oczy zaglada, upal na przemian z zimnem a oni maja tylko kamere i ... cale zaplecze producentow obok w namiotach lub hotelach :))))) Cudne te lwy, krokodyle, komary ... w tle. Innych tego rodzaju programow typu randka w ciemno z nagim nieznajomym... szczegolnie latem, w ladnych krajobrazach, niekiedy z ladnym cialem... Mozna ogladac, mozna nie ogladac. Mozna sie dziwic, mozna podziwiac lub jeszcze cos innego.... Hmmm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstydzę się tak bardzo za uczestników, że nie mogę takich programów oglądać. I nie chodzi tu o nagość, tylko o całokształt...

      Usuń
    2. Wstydzę się tak bardzo za uczestników, że nie mogę takich programów oglądać. I nie chodzi tu o nagość, tylko o całokształt...

      Usuń
    3. Ja tam sie nie wstydze za nikogo, robia co uwazaja, czuja co czuja. Oczywiscie nie jestem fanka takich programow ale zeby je odrzucic jakis tam obejrzalam. W zasadzie nagosc nie jest niczym zlym ani wstydliwym. Sposob i miejsce pokazywanie tej nagosci moze sprawiac dyskonfort przypadkowego lub nawet swiadomego widza. No ale ja przywyklam do sauny a tam mam mozliwosc wyboru z kim, na ile odkrytym czy przyodzianym. Telewizor czy inny ekran tez moge wylaczyc ale zebym sie wstydzila za kogos? Moge sie ewentualnie zniesmaczyc. Hehehe.

      Usuń
  2. Brawo dla sekretarki, która minęła się z powołaniem :-)
    nie wiem nic o programach telewizyjnych, bo nie oglądam, i jak się okazuje, słusznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ty się czujesz Kalino?jak Twoje wakacje?pływałaś na słupie ???

      Usuń
    2. Pływaliśmy razem na jednym. Było cudownie. Puste jezioro, łabędzie, kaczki, maleńkie rybki... Woda to mój żywioł...

      Usuń
  3. Na miejscu tej sekretarki najpierw umarlabym ze strachu, a pozniej nawet nie probowala zadnych negocjacji w obawie, ze moglby mnie zastrzelic. Tym wieksza moj podziw dla ludzi potrafiacych zachowac zimna krew i umiejacych slowami rozbroic wariata.
    Natomiast nigdy nie zrozumiem ludzi gotowych na wszystko, na kazde upokorzenie czy robienie z siebie idioty, byle tylko zaistniec w telewizji czy w jakichs durnych socjal mediach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też najpierw umarłabym ze strachu, ale wiem, że szybko potrafię się wziąć w garść i działać. Nie sądzę jednak, żebym potrafiła aż tak zarządzać sytuacją :-)

      Usuń
  4. sekretariat, to niemal zawsze poligon, na którym walczy się wielowątkowo i jednocześnie. trzeba specjalnego gatunku człowieka, żeby poradził i nie popadł w obłęd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym wypadku był to poligon w niemal dosłownym znaczeniu ;-)

      Usuń
  5. nie znam tego programu bo nie mam telewizji ale wszystko zaczęło się u nas od słynnego Big Brothera w którym wieki temu już pokazywali nocne igraszki mieszkańców co też było niesmaczne. Niestety potrzebujemy coraz więcej adrenaliny i zmierza to w bardzo złym kierunku. Choć szczerze mówiąc program gdzie ludzie wybierają partnerów pod kątem wyglądu przestał mnie dziwić i zaskakiwać po tym jak się dowiedziałam ile kobiet po mastektomii zostaje porzuconych przez mężów. Nie mogłam uwierzyć, że można zostawić żonę w chorobie lub po chorobie z powodu utraty piersi. Serio ??? no więc można też sobie wybrać partnera tylko po wyglądzie jak widać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tak jeszcze w temacie negocjacji to z własnego doświadczenia wiem, że jeśli wtargnie osoba zdesperowana jakimiś życiowymi niepowodzeniami to jest szansa na negocjacje i jakąś rozmowę i naprawę sytuacji ale jeśli to jest osoba z zaburzeniami psychicznymi to żaden nawet najlepszy negocjator nie ma szans. Z urojeniami, z obsesją i chorobą nie ma dyskusji i negocjacji. Więc być może ten człowiek po prostu miał problemy ale nie był zaburzony.

      Usuń
    2. Był chory na chorobę afektywną dwubiegunową, ADHD i coś jeszcze... Ale żadna z tych chorób nie dawała poważnych zaburzeń świadomości.

      Usuń
    3. o ! to miała kobieta szczęście i jakiś dryg. Ale zgodnie z powiedzeniem tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono dopiero się dowiemy czy dalibyśmy radę jak nas taka sytuacja spotka.

      Usuń
  6. Dobrze że nie mam tv, nawet przypadkowo nie wpadę na takie programy. Kobieta w sekretariacie miała ogrom szczęścia, najwyraźniej napastnik potrzebował jedynie uwagi i rozmowy.

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":