Pojechała Kalina na warsztaty ceramiczne.
A tam seria niefortunnych zdarzeń.
1. Samochód oblodzony grubą warstwą.
2. Dojście do pracowni jak szklanka, a pracownia znajduje się w sporym obniżeniu terenu - Kalina kilka razy bardzo się poślizgnęła, pełzała po trawie, wpadała na śmietnik.
3. W pracowni okazało się, że tydzień wcześniej Kalina schrzaniła coś ze szkliwami. Większość wypalonych uczynków wyszła źle lub nawet bardzo źle. Po wypale proszek szkliwa odpadał z gliny, albo wyszedł szorstko, matowo, nieładnie. Nie wiadomo, co to.
4. Na zajęciach było mnóstwo osób, tłok, hałas, brak atmosfery.
5. Podczas zajęć Kalinę napadła myśl, że w tej ślizgawicy trzeba jeszcze wrócić do samochodu. Tym razem pod górę. Kalina dostała takiego negatywnego myślenia, że wyszła z pracowni do magazynu wypalonych przedmiotów i tam oglądała je sobie w ciszy, żeby się uspokoić. To pierwszy taki raz po wypadku. Kalina nie znała dotychczas słowa "trauma pourazowa", ale chyba czas zająć się tą sprawą. Nie może tak być, że byle ślizgawica paraliżuje Kalinę.
6. Teraz Kalina wychodzi z córką na ramen i jest szansa na wspaniałą rozmowę w samochodzie. Kalina kocha córki i rozmowy z nimi. Kalina potraktuje tę rozmowę z psychologiem jako pierwszy krok w rozumieniu własnej traumy.
Ojesu!!!
OdpowiedzUsuńTylko Kalina schrzaniła? Innym wszystko dobrze wyszło?
OdpowiedzUsuńDobry psycholog ważny jest, oraz dobry ramen przy dobrej rozmowie. :-)
Ramen był pyszny, a rozmowa z psychologiczną córką cudowna. I kolejny raz widzę, jak ciężko jest osobom wrażliwym na świecie...
Usuńprzy dobrze ustawionym piecu, odpowiedniej temperaturze dla szkliwa i gliny, nic nie ma prawa odpaść !!! jaki proszek poza tym?? szkliwo jest płynne ...nic nie rozumiem, Kalino dokładnie napisz jak szkliwisz. serio. I co to za szkliwo?
OdpowiedzUsuńno i witaj w klubie.
UsuńPodobno: albo pomieszałam szkliwa wysokotopliwe z niskotopliwymi a podpisałam że tylko niskie, albo zamiast szkliwa nałożyłam farbę podszkliwną. Wszystko inne wyszło ok, wytwory moje jak posypane piaskiem albo matowe i szorstkie.
Usuńno to przy pomyłce, ci sie zwyczajnie szkliwo nie wypaliło albo zjarało...ale sie nie przejmuj ja mam ciagłe wtopy a raz pomyliłam szkliwo z pobiałka...
UsuńProponuję nieudany wyrób ceramiczny potłuc i wysypać nim drogę do samochodu. Bezpiecznie dotrzesz na ramen. Mniam.
OdpowiedzUsuńpomyślałam podobnie, że to odbry materiał, by się nie poślizgnąć :P
UsuńW magazynie warsztatowym jest mnóstwo potłuczeńców. Mogłam zużyć w zbożnym celu ;-)
UsuńNiech sie Kalina cieszy, ze w ogole doszla mimo tej gololedzi (gololedz niezaleznej od Kaliny) i ...na wlasnych bledach czlowiek sie uczy! Gowa do gory!
OdpowiedzUsuńWszystko prawda. Gdy siła złego na jednego maleje rozsądek niestety...
Usuń