Kalina rozpoczęła w piątych klasach obserwacje mikroskopowe.
To najciekawsze lekcje, najgłośniejsze i najbardziej emocjonujące.
Dzisiaj w kropli wody Wojtek odnalazł żywego trąbika. Zachęcam do zajrzenia w link - to ułatwi zrozumienie, jak cieszyć się może dziesięciolatek zdobywając wiedzę, jakie dźwięki wydaje gapiąc się w mikroskop i jak bardzo jest mu przykro, że nie może zabrać trąbika do domu...
https://www.youtube.com/watch?v=xrRU9bo0bWU
Cudny trąbik!
OdpowiedzUsuńNie pamiętam go z lekcji biologii :(
Czyżby moja pamięć była już tak krótka?
To niedobrze.....
Być może znalazłaś w kropli wody inne paskudy :-)
UsuńWnuczka dostała od Mikołaja mikroskop, bo takie miała życzenie, i oglądamy różne dołączone do mikroskopu szkiełka z obiektami, i zainspirowałaś mnie, by wyjść poza gotowce, świat macro pochłonął całą rodzinę, nie dziwię się dzieciom.
OdpowiedzUsuńOch, zróbcie razem hodowlę pantofelków. Są cudne. Pryz okazji wspaniała lekcja cierpliwości, jeśli codziennie będziecie sprawdzać zawartość.
Usuńjak byłam dzieckiem to mnie to fascynowało ale potem jak już byłam taką prawie dorosłą w liceum i oglądaliśmy takie rzeczy znów pod mikroskopem to już miałam zgoła inne odczucia na granicy obrzydzenia, że żyją wokół nas i na nas takie robaczki których nie widać gołym okiem i nie da się ich pozbyć. Na ten przykład roztocza ... no brrrr
OdpowiedzUsuńŻyją sobie bezkarnie, czasem nawet na rzęsach. Świadomość ich istnienia sprawia, że często zmieniam pościel ;-)
Usuńmiałam taką fazę ale to i tak niewiele daje bo one są i w materacu i wszędzie a całego łóżka co tydzień prać się nie da ;)
UsuńJednak wolę roztocza w materacu niż przy twarzy :-)
Usuńuch, uwielbiałam to Kalino, fascynował mnie świat niewidzialny !!!! oraz był czas, że bardzo chciałam być biologiem...
OdpowiedzUsuń