Kalina jest złą na Kalinę.
- Nieładnie, Kalino - mówi Kalina do Kaliny. - Nierówno cenisz. Gdzie twoja sprawiedliwość? Gdzie twój rozsądek? Dlaczego pozwalasz, żeby jedna zła energia odbierała ci radość i siły, a nie widzisz, że dobrej energii jest dużo więcej? A ta dobra nie dodaje ci radości i motywacji? Why, why, why?
- Wiem, wiem... - odpowiada Kalina. - I co z tego, że wiem...?
No wlasnie. I co z tego, ze wie?
OdpowiedzUsuńCoś kiepsko z nauką samooceny u Kaliny...
Usuńoj, przeprowadzam ze sobą takie rozmowy każdego ranka....bez skutku :-(
OdpowiedzUsuńBardzo zazdroszczę ludziom, którzy umieją sobie powiedzieć: mam to w .... To znaczy - powiedzieć umiem, tylko mieć nie umiem...
UsuńWiedza jest wyjściem do zmiany, uśmiechy posyłam.
OdpowiedzUsuńOby tak było i tym razem :-)
Usuń