czwartek, 10 listopada 2022

palce

 Z chłopakiem starszej córki Kalina porozumiewa się po angielsku. On uczy się polskiego, Kalina zaś uczy się niderlandzkiego, więc zdarza im się napisać do siebie coś w języku ojczystym współrozmówcy.

- Palce unuk i uronk - napisał niedawno do Kaliny.

Kalina uwielbia, gdy obcokrajowcy mówią po polsku. Odgadywanie sensu ich wypowiedzi wymaga cudownej gimnastyki intelektualnej.


11 komentarzy:

  1. A mój obcokrajowiec nie rozumie, dlaczego Polacy go nie rozumieją.

    OdpowiedzUsuń
  2. W niektorych jezykach te palce unuk maja swoja oddzielna nazwe i palce uronk tez swoja nazwe. Jeszcze troche i bedziemy wladali wspolnym jezykiem. Proponuje nazwe - jezyk unuk. W ramach tego projektu pisze juz bez dodatkowych znaczkow. I nie tylko ja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Palce unuk stały się początkiem mojej konwersacji o palcach. On nie może zrozumieć, jak to możliwe, że po polsku palce uronk i palce unuk nazywają się tak samo. :-)

      Usuń
  3. Podwójne chapeau bas dla Kaliny - pierwsze za znajomość angielskiego, drugie - za chęć nauki niderlandzkiego. To jeden z tych języków, które NIGDY do mnie nie przemawiały.

    Czasami uczę moje małe Irlandki polskich słówek (a one mnie irlandzkich), przeważnie turlamy się przy tym ze śmiechu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niderlandzki jest, zaiste, pogańskim językiem, przykrym dla ucha ;-)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Lubię też, gdy on pisze "chickorki". To naturalnie sikorki ;-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":