Jest gen, który umożliwia ludziom przyznanie się do błędu.
Nie wszyscy mają.
Nie wszyscy.
hmmm ja mam.
Ja często dla świętego spokoju biorę cudze błędy na siebie.
a ja różnie, jeśli to moi podwładni, to biorę przed szefem wszystkich szefów... ale to zalezy jaki bład i czyj.
A jak ktos nigdy nie robi bledow? Posiadanie genu zupelnie zbedne, chyba, ze ten gen ma tez zdolnosc widzenia beledow u innych?
Myślisz o sobie? :-D
Nie :D
Nie jest latwo przyznawac sie do bledow, ale ta umiejetnosc swiadczy o dojrzalosci. Sa jednak ludzie, ktorzy nigdy nie dojrzewaja, zawsze ida w zaparte i chowaja glowe w piasek w nadziei, ze nikt nie zauwazy ich wypietej dupy.
O dojrzałości, o dystansie do siebie i o tolerancji. Jeśli ktoś akceptuje swoją omylność, zaakceptuje ją też u innych - taką mam nadzieję
Ja mam i bywa, że biorę innych błędy na siebie, tak już jest w tym świecie.
Miejsce na "myśli nieuczesane":
hmmm ja mam.
OdpowiedzUsuńJa często dla świętego spokoju biorę cudze błędy na siebie.
Usuńa ja różnie, jeśli to moi podwładni, to biorę przed szefem wszystkich szefów... ale to zalezy jaki bład i czyj.
UsuńA jak ktos nigdy nie robi bledow? Posiadanie genu zupelnie zbedne, chyba, ze ten gen ma tez zdolnosc widzenia beledow u innych?
OdpowiedzUsuńMyślisz o sobie? :-D
UsuńNie :D
UsuńNie jest latwo przyznawac sie do bledow, ale ta umiejetnosc swiadczy o dojrzalosci. Sa jednak ludzie, ktorzy nigdy nie dojrzewaja, zawsze ida w zaparte i chowaja glowe w piasek w nadziei, ze nikt nie zauwazy ich wypietej dupy.
OdpowiedzUsuńO dojrzałości, o dystansie do siebie i o tolerancji. Jeśli ktoś akceptuje swoją omylność, zaakceptuje ją też u innych - taką mam nadzieję
UsuńJa mam i bywa, że biorę innych błędy na siebie, tak już jest w tym świecie.
OdpowiedzUsuń