- Co to jest koperta? - pytam.
- Koperta to takie coś do otwierania - pada odpowiedź.
- A do czego jeszcze służy koperta?
- No do zamykania. Najpierw się zamyka, potem otwiera.
- Czy z tych liter można ułożyć jakieś słowo?
- Tak. Kalarent.
- Nie znam takiego słowa.
- Bo takiego nie ma. I to jest najgorsze.
- Napiszmy bardzo długie zdanie - proszę grzecznie.
- "Żona jedzie windą do piwnicy"
- A co jest w piwnicy?
- Skarb. Monety i korale.
- O, możesz mi wytłumaczyć, co to są monety?
- To takie kulki na nitce, które nosi się na szyi.
- A w takim razie, co to są korale?
- Korale to jest to samo co monety, tylko one bardziej przypominają kulki i nosi się je na szyi.
Samo życie. Monety i korale.
Dziewczynka posluguje aie absolutnie prosta logika, jesli chodzi o koperte, ma tak bardzo racje, ze bardziej nie mozna. Podobnie ze skarbami w piwnicy. A anagramowanie musisz jeszcze z nimi pocwiczyc. ;)
OdpowiedzUsuńPraca z takimi dziećmi sprowadza człowieka na właściwy tor :-)
UsuńDziewczynka mysli linearnie. :)
OdpowiedzUsuńLinearnie, acz z przerwami :-)
UsuńCos mi sie jednak wydaje, ze bez przerwy :))) Tego nikt nie zmieni.
Usuńz myślenia abstrakcyjnego dałabym jej 6 ;)
OdpowiedzUsuńWbrew pierwszemu wrażeniu, tu nie ma nic z abstrakcji. To same fakty :-)
Usuńjest w tym coś absolutnie fascynującego ...
OdpowiedzUsuńDla mnie to jak czytanie powieści. Co zdanie to zaskoczenie :-)
UsuńLogika skojarzeń, noszono przecież medialiony, a nietóre wyglądają jak monety...
OdpowiedzUsuń